• facebook
  • rss
  • Kraków wygrał Euro

    Piotr Legutko

    |

    Gość Krakowski 27/2012

    dodane 05.07.2012 00:00

    Długo nie mogliśmy przeboleć, że pod Wawelem nie odbył się żaden mecz Euro 2012. Z perspektywy czasu straty nie okazały się tak wielkie, za to zyski całkiem konkretne.

    Co prawda rozliczanie winnych tego, że Kraków nie znalazł się na liście miast gospodarzy Euro wciąż trwa, ale ma wyłącznie aspekt polityczny. Kibice dawno się pogodzili z tym faktem, zwłaszcza że – w odróżnieniu od ekspertów UEFA i Ministerstwa Sportu (dla których pod Wawelem miało być jakoby „za mało hoteli”) – nasze miasto za swoją siedzibę wybrały aż trzy reprezentacje. Dzięki temu udało się rzutem na taśmę sfinalizować w mieście kilka inwestycji. Tych mniej i bardziej istotnych.

    Kłopoty bogactwa

    Największym wygranym okazał się zdecydowany parias krakowskiej piłki, czyli Hutnik. Klub, który nie ma pieniędzy na prowadzenie profesjonalnej drużyny, z dnia na dzień zyskał odnowiony obiekt z piękną murawą i nowoczesnymi szatniami. A wszystko za brytyjskie funty. Nad Suchymi Stawami zaświeciło słońce, przyszły tysiące kibiców, bo można było tu oglądać Rooneya i Gerrarda. Teraz jednak niespodziewane bogactwo stanie się źródłem kłopotów, bo biedny jak mysz kościelna Hutnik musi utrzymywać stadion. Za wygraną może się też uważać Wisła. Zapewne, gdyby nie mistrzostwa, remont przy Reymonta wciąż by trwał. Sam fakt, że Kraków był na liście kandydatów, pozwolił nam zdobyć dodatkowe 100 mln zł, które umożliwiły otwarcie obiektu „zaledwie” z rocznym poślizgiem. Miasto zyskało stadion na ponad 30 tys. widzów, który choć urodą nie grzeszy, jednak spełnia najwyższe europejskie standardy. Można – oczywiście – kaprysić, że sporo wody w Wiśle upłynie, zanim komuś uda się zapełnić trybuny do ostatniego miejsca, ale lepiej martwić się, jak na nowym obiekcie zarobić, niż psioczyć, że go wciąż nie mamy.

    Namioty w Balicach

    Zyskały też Balice, choć nie tak, jak lotniska w Gdańsku czy Wrocławiu. Ale dodatkowe 200 mln zł piechotą nie chodzi. Dzięki temu krakowski port już jest w stanie przyjąć około 3 mln pasażerów rocznie. A że potrzeby są większe... to pokazało właśnie Euro. Widok namiotów, w których dokonywano odpraw, dowiódł, że infrastruktura – mimo wielkich inwestycji – wciąż nie nadąża za rosnącą popularnością miasta. Nie da się ukryć, że piłkarskie mistrzostwa pomogły nam także przy inwestycjach, które na pozór nie miały bezpośredniego związku z piłką. Linie tramwajowe na Ruczaj czy do Płaszowa to dla miasta absolutny priorytet. Powstałyby tak czy inaczej, ale pewnie raczej później niż prędzej, gdyby nie Euro. Jako miasto goszczące kibiców dostaliśmy dodatkowe punkty i fundusze europejskie. Zadziałał klasyczny mechanizm, znany z czasów PRL, ale także papieskich pielgrzymek: wielkie wydarzenie przyciągające gości z całego świata nie tyle staje się źródłem wielkich pieniędzy, co przyspiesza niezbędne prace. Wymusza i mobilizuje, także prywatnych inwestorów.

    Polak potrafi

    Dzięki Euro pożegnaliśmy jeden z najbardziej wstydliwych obrazków Krakowa – przejście podziemne koło Teatru im. Słowackiego. PKP same z siebie, a nawet przy wsparciu miasta i władz regionu na pewno jeszcze długo męczyłyby się z remontem dworca. Mistrzostwa wymusiły na Warszawie błyskawiczny plan modernizacji kluczowych polskich stacji. Kraków miał ten handicap, że był już w pracach zaawansowany i wcale nie tak drogi. Wystarczyło nam drobne 100 mln zł, by zagospodarować już istniejące podziemne pomieszczenia. I pewnie jeszcze nieraz, wsiadając do pociągu, będziemy wspominać z wdzięcznością mistrzostwa w piłce nożnej. W 2014 roku w naszym mieście mają się odbyć mistrzostwa świata w siatkówce. Tym razem mamy być jednym z miast gospodarzy. Co prawda hala, w której odbywać mają się mecze, jeszcze nie wyszła z ziemi, ale... Polak potrafi. I „zorganizuje” brakujące 360 mln zł na budowę. Co prawda siatkówka to nie to, co piłka nożna. Ale tu przynajmniej będziemy mogli liczyć na sukces sportowy, a nie tylko wizerunkowy.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół