• facebook
  • rss
  • Helikopter to nie taxi

    Jerzy Bukowski

    |

    Gość Krakowski 31/2012

    dodane 02.08.2012 00:00

    Ta sytuacja nie miałaby prawa zdarzyć się jeszcze kilkanaście lat temu, kiedy w wysokie góry udawali się niemal wyłącznie ludzie odpowiedzialni i rozsądni. Jeżeli wzywali pomocy, było oczywiste, że naprawdę jej potrzebują, bo zagrożone jest ich zdrowie lub życie.

    A jak bywa dzisiaj? Oto 5-osobowa rodzina zażyczyła sobie, by helikopter Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego zabrał ją z Orlej Perci, jako przyczynę kłamliwie podając, że jedna z osób ma poważne problemy z sercem. Dzwoniący do TOPR mężczyzna początkowo poprosił o pomoc dla swojej 50-letniej żony, ponieważ jest ona wyczerpana i nie może zejść ze szlaku o własnych siłach. Kiedy ratownicy zaproponowali, że przyjdą na miejsce i bezpiecznie sprowadzą ją na dół, turysta nagle stwierdził, że stan jego żony gwałtownie się pogorszył i ma ona dolegliwości sercowe.

    W takiej sytuacji toprowcy podjęli decyzję o wysłaniu na miejsce śmigłowca. Mąż turystyki zażyczył sobie wtedy, by ratownicy zabrali także jego, dwóch dorosłych synów i narzeczoną jednego z nich. Ratownicy, oczywiście, odmówili. Na pokład śmigłowca zabrano jedynie 50-letnią kobietę. Jak się okazało, nie miała ona poważnych problemów ze zdrowiem, a jedynie podwyższone ciśnienie. – Kiedyś spotkałem się z prośbą od turystki: „Panowie, podstawcie mi tu śmigłowiec. Mnie nic nie jest, ale ja nie jestem w stanie zejść” – powiedział w rozmowie z RMF Andrzej Maciata z TOPR, przypominając, że helikopter używany jest wyłącznie w sytuacjach zagrożenia życia i wtedy, gdy wiąże się to z długotrwałą akcją ratunkową w bardzo trudnym terenie. Pomijając już koszty poderwania helikoptera w powietrze, zawsze zachodzi ryzyko, że w tym samym momencie może on być potrzebny tam, gdzie jego użycie jest rzeczywiście uzasadnione.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół