• facebook
  • rss
  • Kto nie zna jego historii…

    Jerzy Bukowski

    |

    Gość Krakowski 32/2012

    dodane 09.08.2012 00:00

    W niedzielę 12 sierpnia pod Turba-czem odsłonięty zostanie pomnik majora Józefa Kurasia i jego żołnierzy.

    Na monumencie będzie napis: „Pamięci Żołnierzy Konfe- deracji Tatrzańskiej, Armii Krajowej, Ludowej Straży Bezpie-czeństwa, Zgrupowania »Błyskawica« Józe-fa Kurasia »Ognia«, oddziału »Wiarusy«, walczących w Gorcach o niepodległość Polski i wolność człowieka z niemieckim i komunistycznym zniewoleniem w latach 1942–1949”. Ceremonia odsłonięcia i poświęcenia będzie częścią uroczystości odpustowej, jaka pod patronatem Związku Podhalan odbędzie się w tzw. kościele partyzantów w masywie Turbacza.

    Po Mszy św., która rozpocznie się o godz. 11, chętni przejdą pod pomnik zlokalizowany na prywatnej działce rodziny Kurasiów nad Halą Długą i wezmą udział w ceremonii jego poświęcenia. Mjr Kuraś to postać bardzo kontrowersyjna, na temat której powstały dwie całkiem odmienne legendy odwołujące się do tych samych faktów, zupełnie jednak inaczej interpretowanych. Dla jednych jest on niekłamanym królem powojennego Podhala, bezkompromisowo i skutecznie zwalczającym na czele swojego oddziału instalującą się na południu Polski sowiecką władzę. Drugim jego nazwisko i pseudonim kojarzą się z bandyckimi wyczynami, zwłaszcza o antysemickim i antysłowackim charakterze. Ci pierwsi stawiają go w jednym szeregu z największymi bohaterami antykomunistycznej partyzantki – Zygmuntem Szendzielorzem „Łupaszką” i Hieronimem Dekutowskim „Zaporą”, drudzy widzą w nim watażkę, który działał na własną rękę i nie chciał odpowiadać przed nikim za swoje czyny. Do dzisiaj nieznane jest miejsce pochówku mjr. Kurasia, który zginął w obławie UB i KBW w Ostrowsku 22 lutego 1947 roku. Inicjatywę budowy pomnika „Ognia” oprotestowało natychmiast Towarzystwo Słowaków w Polsce, poparły natomiast Światowy Związek Armii Krajowej oraz Rada Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa. Podczas burzliwego posiedzenia Rady Miasta Nowy Targ Grzegorz Wąsowski z Fundacji „Pamiętamy” i historyk z Warszawskiego Oddziału Instytutu Pamięci Narodowej Kazimierz Krajewski na tyle przekonująco dowodzili, że tę drugą legendę stworzyła komunistyczna bezpieka, a partyzanci „Ognia” karali tylko kolaborantów i donosicieli Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego, że przegłosowano budowę pomnika człowieka, o którym śp. ks. prof. Józef Tischner często mawiał, że kto nie zna jego historii, ten nie zrozumie powojennych losów Podhala.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół