• facebook
  • rss
  • Przez płot z Kasprowiczem

    Jan Głąbiński

    |

    Gość Krakowski 32/2012

    dodane 09.08.2012 00:00

    W tym roku mija 30 lat od erygowania parafii na zakopiańskiej Harendzie, gdzie stoi jeden z najpiękniejszych drewnianych kościołów w diecezji. Został przeniesiony z Zakrzowa koło Kalwarii Zebrzydowskiej.

    Do parafii należą następujące osiedla: Harenda, Bachledy, Króle, Guty, Ustup, Spyrkówka, Zwijacze, Rafaczówki i Łostówki. Zamieszkuje je około 1500 wiernych. Powstanie parafii rozpoczęło się od pomysłu ks. Jana Hyca, który zasugerował Marii Kasprowiczowej, by na parceli obok Muzeum Jana Kasprowicza stanął kościół. Wdowa po poecie przekazała plac pod świątynię. Początkowo harendziański kościół był przewidziany jako filialny parafii Świętej Rodziny i nie miał wyznaczonego duszpasterza.

    Mieszkańcy Harendy musieli sami zabiegać o kapłana oraz organizować jego przyjazd. Najczęściej odprawiali tu nabożeństwa księża jezuici i sercanie. W 1961 r. bp Karol Wojtyła, przeprowadzając wizytację w parafii Świętej Rodziny w Zakopanem, zarządził, by przy kościele na Harendzie zamieszkał na stałe kapłan. W parafii działają rada, schola i ministranci. – Wszystkich jeszcze dobrze nie znam, ale po wakacjach będę przygotowywał młodzież do przyjęcia sakramentu bierzmowania, będzie zatem okazja do rozmów. Zależy mi na obecności dzieci i młodzieży w naszym kościele i umacnianiu ich wiary. Piękną tradycją są także nabożeństwa różańcowe – mówi ks. Antoni Staszeczka, proboszcz. Przy parafii istnieje także Bractwo Dobrej Śmierci. Jego członkowie modlą się o spokojne przejście do domu Pana dla siebie i wszystkich parafian. Na co dzień wierni, a zwłaszcza młodzi, mają do dyspozycji salki z aneksem kuchennym w dolnej części plebanii. Bardzo dobrze układa się współpraca ze szkołą podstawową. Katechezę prowadzi tam jedna z sióstr służebniczek śląskich, które mają dom na terenie parafii. Dzieci wystawiają jasełka,biorą udział w akademiach, także tych związanych z wydarzeniami religijnymi. Działa strona internetowa parafii. Ksiądz proboszcz chciałby, aby były tam zamieszczane także ogłoszenia parafialne i intencje. – Planuję również publikację kalendarza z najważniejszymi datami naszych uroczystości i terminami rekolekcji – mówi ks. Antoni. Rekolekcje do tej pory rozpoczynały się zawsze od piątku przed Niedzielą Palmową od Drogi Krzyżowej ulicami parafii, a kończyły w Wielki Poniedziałek. Warto odwiedzić parafialną świątynię, która leży na Szlaku Architektury Drewnianej Województwa Małopolskiego. Kościół jest otwarty cały dzień, gości wprowadza kościelny Stanisław Haza. – W tym roku mnie też stuka mały jubileusz, bo już 25 lat jestem kościelnym – uśmiecha się góral z Harendy.

    – W codziennych obowiązkach duszpasterskich wspiera mnie mój zacny poprzednik ks. kan. Kazimierz Podsiadło, wieloletni proboszcz tej parafii. Zapoznaję się ze wszystkimi sprawami, którymi trzeba się zająć. Pierwszym wyzwaniem będzie zapewne ocieplenie kościoła. W tej sprawie niezbędna jest rozmowa z konserwatorem zabytków. Cieszę się, że pracuję wśród górali, bo sam nim jestem. Do domu mam blisko. Kiedy są wakacje czy ferie zimowe na terenie parafii mieszkają liczni turyści, którzy chętnie przychodzą na niedzielne Msze św. Moje serce raduje się, kiedy widzę bardzo dużo małych dzieci przy ołtarzu, które rodzice przyprowadzają na liturgię. Naszym problemem niewątpliwie jest brak odpowiedniej liczby miejsc parkingowych. Przy świętach czy innych dużych uroczystościach wierni korzystają z parkingu przy wyciągu narciarskim i szkole. Ks. Antoni Staszeczka Święcenia kapłańskie przyjął w 1990 r. z rąk kard. Franciszka Macharskiego w wawelskiej katedrze. Pochodzi z parafii pw. NMP Królowej Polski w Cichem- -Miętustwie. Proboszczem na Harendzie został 1 lipca 2012 r.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół