• facebook
  • rss
  • Domy na Gwiazdkę

    Monika Łącka


    |

    Gość Krakowski 35/2012

    dodane 30.08.2012 00:00

    Rok po katastrofie. 
– To cud od Boga, że cała nasza rodzina przeżyła. Zawsze będziemy pamiętać o pilocie samolotu i trzech dziewczynkach, którzy tu zginęli. Modlimy się za nich – mówi ze łzami w oczach Małgorzata Nowak.



    Niedzielne popołudnie
21 sierpnia 2011 r. było upalne i spokojne. Nagle przerwał je ogromny huk, który wstrząsnął nowohuckim Wyciążem. Około godz. 20 przy ul. Podstawie rozbiła się awionetka cessna 185. Ogromna siła, z jaką uderzyła o ziemię, wyrzuciła paliwo z maszyny, prosto na położone kilka metrów dalej dwa domy należące do dwóch rodzin Nowaków. W ułamku sekundy wszystko stanęło w ogniu.


    Kup wydanie papierowe lub e-wydanie.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół