Nowy numer 16/2018 Archiwum

Solary opierają się słońcu

„Odnawialne źródła energii szansą poprawy jakości powietrza na Podhalu” – to inwestycja, w ramach której w gminie Czarny Dunajec montowane są solary. Niestety, część urządzeń jest wadliwa. Z tego powodu nie dają upragnionej ciepłej wody.

O solarach pisaliśmy na łamach GN już dwukrotnie. Przypomnijmy, że w ramach projektu montowane są kolektory słoneczne. Pojawią się one na 29 budynkach użyteczności publicznej (wszystkie obiekty na terenie gminy Czarny Dunajec, które takich instalacji jeszcze nie posiadają) oraz na 461 domach prywatnych.

Jak informuje sekretarz gminy Michał Jarończyk, kolektory słoneczne będą służyły do podgrzewania ciepłej wody użytkowej i mają za zadanie pokrywać w skali roku ok. 50 proc. całkowitego zapotrzebowania na energię służącą temu celowi. Inwestycja jest objęta dofinansowaniem w ramach Małopolskiego Regionalnego Programu Operacyjnego na lata 2007–2013 w kwocie 4 mln 981 tys. 430 zł. Poszczególni gospodarze musieli wyłożyć na ten cel około 6 tys. zł, w zależności od liczby osób zamieszkujących dany dom. Bez dotacji koszt instalacji to około 10–14 tys. zł.

Problemy będą rozwiązane

Tymczasem do gminy w Czarnym Dunajcu zgłaszają się mieszkańcy z pretensjami, że solary – instalowane w ramach unijnego dofinansowania – nie działają. Temat był podjęty nawet na jednej z sesji. Oburzenia nie kryli sami radni. Ich opinie cytował „Tygodnik Podhalański”. – U mnie od stycznia solary nie działają. Na palcach jednej ręki mogę policzyć dni, kiedy woda była w miarę ciepła. Instalacje mają usterki, a firma montująca solary od kilku miesięcy nie potrafi ich usunąć. W upalne dni woda się nie nagrzewa. Poczekam jeszcze do wiosny, jeśli nic się nie zmieni, wyrzucę całą instalację i na własny koszt zamontuję nowe solary. Gmina powinna zasięgnąć opinii o firmach startujących do przetargów i sprawdzać, czy są one rzetelne – twierdzi Jan Solarczyk, radny Wróblówki. Jacek Piotrowski z czarnodunajeckiego urzędu, koordynujący projekt, uspokaja, że wszystkie problemy zostaną rozwiązane. – Otrzymaliśmy 15 zgłoszeń podobnych zgłoszeń. Przeprowadzono dwutygodniowe pomiary i korekty na jednej instalacji przy wskazówkach producenta urządzeń – firmy Gasokol Austria. Stwierdzono tam uszkodzenie. Wymienione zostaną wszystkie z 15 urządzeń, ponieważ brak ciepłej wody nie był spowodowany wadliwie wykonaną instalacją, tylko awarią sprzętu – wyjaśnia J. Piotrowski. Zdarzają się też inne usterki, np. ubytek izolacji, zapowietrzenie się instalacji.

Apel do mieszkańców

Wójt Czarnego Dunajca Józef Babicz zaapelował do mieszkańców, aby nie podpisywali protokołu odbioru i sprawdzili wcześniej, czy urządzenia działają właściwie. Tymczasem radny Tadeusz Czepiel zauważa, że nie będzie możliwe sprawdzenie instalacji. – Jeśli solary zostaną zamontowane jesienią, trudno będzie podpisać odbiór, bo nie będzie można o tej porze roku sprawdzić, czy woda się nagrzewa. Trzeba poczekać do wiosny – zauważa T. Czepiel, sołtys Załucznego. Jak zapewnia jeden z pracowników firmy, która wygrała przetarg na montaż solarów, zgodnie z umową, baterie słoneczne będą zamontowane do końca października. Potwierdza, że firma otrzymała zgłoszenia o kilku wadliwych instalacjach na terenie gminy, ale usterki są na bieżąco usuwane. Wyjaśnia, że o kolejności montażu kolektorów decyduje dostępność instalacji w magazynach firmy. J. Piotrowski zapewnia, że mieszkańcy mogą w każdej chwili liczyć na pomoc urzędników, którzy zgłaszają usterki firmie wykonującej zlecenie. – Ewentualne wady należy zgłaszać do nas, a my w formie protokołu przekazujemy je wykonawcy, który ma 72 godziny na usunięcie usterki, a 24 godziny na reakcję od chwili zgłoszenia – zapewnia J. Piotrowski. Jeśli wykonawca nie podejmie żadnych prac, grożą mu kary finansowe. Jednocześnie może zdarzyć się, że usterki będą wynikać z pośpiechu ekip montujących i ich drobnych niedopatrzeń.

Lepsza byłaby kanalizacja

Kazimierz Dzielski, były wójt gminy Czarny Dunajec, także zamontował u siebie w domu solary. – W ciepłe dni podgrzewają wodę bez żadnych problemów – cieszy się. Podobnych opinii można wśród mieszkańców znaleźć więcej. Choć niektórzy, poproszeni o komentarz, reagowali bardzo stanowczo. – Program, którym szczyci się gmina, nie zdaje egzaminu, on nie nadaje się do realizacji w naszym klimacie – twierdzi jedna z pań ze Starego Bystrego, która solary zamontowała jeszcze wcześniej, zanim gmina zdobyła pieniądze unijne. – Niech nam lepiej zrobią kanalizację – mówi zdenerwowana. Jakakolwiek forma ekologicznego ogrzewania jest bardzo dobra, zwłaszcza w rejonie Podhala, gdzie – według statystyk – zanieczyszczenie powietrza jest znacznie większe niż na Śląsku. Zwłaszcza w rejonie Zakopanego i Nowego Targu. – Niestety, niektóre inwestycje wykonywane są w pośpiechu. Można by odwrócić kolejność prac, zastanowić się nad ich celowością – kwituje K. Dzielski.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma