• facebook
  • rss
  • Walczą z absurdami

    Bogdan Gancarz

    dodane 02.10.2012 13:11

    Małopolscy rolnicy spróbują powalczyć z urzędniczymi absurdami ograniczającymi swobodę handlu płodami rolnymi.

    Według obowiązujących obecnie wyśrubowanych bezsensownie norm sanitarnych mogą bowiem w miarę swobodnie sprzedawać nieprzetworzone artykuły, np. warzywa, owoce, świeże mleko, ale zrobionego z nich dżemu czy sera już nie. Dla sprzedaży kilku kilogramów sera rolnik musiałby wybudować przetwórnię na skalę przemysłową. Z takimi absurdami nie muszą się borykać rolnicy z Austrii czy Francji. Mogą w swoim gospodarstwie, w wyznaczonych punktach lub na targowisku sprzedawać to, co wyprodukują.

    Małopolska Izba Rolnicza będzie próbowała doprowadzić do uproszczenia prawa tak, aby pojedynczy rolnik lub grupa producentów mogli bez przeszkód sprzedawać u siebie w gospodarstwach lub tuż obok przetwory owoców swojej pracy. Warto tym próbom kibicować. Smutne jest tylko to, że kiedyś nikt nie wpadał na tak niemądre pomysły regulowania wszystkiego, co się da, z czym teraz spotykamy się na każdym kroku.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół