• facebook
  • rss
  • Sieć solidarnych

    Bogdan Gancarz

    |

    Gość Krakowski 42/2012

    dodane 18.10.2012 00:00

    Byli działacze „Solidarności” i innych ruchów opozycyjnych z czasów PRL chcą nie tylko utrwalić pamięć o przeszłości, ale także solidarnie pomagać tym, którzy kiedyś nie szczędzili sił dla społecznego dobra, a teraz żyją w biedzie i chorobie.

    W tym celu powstaje „Sieć solidarności – Małopolska”. – Marzy nam się m.in. powołanie Domu Solidarności, swoistego „domu weterana” dla osób chorych, w dojrzałym wieku – mówi Edward Nowak, były działacz „S”, minister, prezes wielkiej spółki, inicjator powstania „Sieci”.

    – Impulsem do działania były dla mnie m.in. nagłe śmierci Edka Kubisiowskiego i Stefana Jurczaka – tłumaczy. E. Kubisiowski, znany niegdyś działacz małopolskiej „Solidarności”, więzień polityczny, zmarł w listopadzie ub. roku na nowotwór po tym, gdy NFZ odmówił mu sfinansowania terapii, która mogła być skuteczna. Jak na ironię, w miesiąc po jego śmierci ogłoszono, że Prezydent RP przyznał mu Krzyż Wolności i Solidarności. – Pomyślałem więc o takiej sieci ludzi dobrej woli, uświadomiwszy sobie, że nasze dziedzictwo solidarnej współpracy popada w zapomnienie i może spocząć w muzeum – mówi E. Nowak. – Nie każdy z nas – tak, jak ja czy Mieczysław Gil, Józef Lassota, Andrzej Gołaś – był po 1989 r. parlamentarzystą, ministrem czy prezydentem Krakowa. Wielu wspaniałych ludzi „Solidarności”, NZS, KPN, FMW i innych organizacji uległo zapomnieniu, zmarło lub żyje w biedzie i choruje. Trzeba im pomóc – dodaje. Edward Nowak zapalił do dzia- łania swoich kolegów z „Soli- darności”.

    Spotkali się na placu

    Kilkudziesięciu z nich spotkało się niedawno na pl. Szczepańskim w Krakowie. Niegdyś razem, a teraz spod różnych znaków politycznych lub ideowych. Maciej Gawlikowski, publicysta związany niegdyś z KPN, i dziennikarz Andrzej Stawiarski, w stanie wojennym dokumentalista manifestacji solidarnościowych w Krakowie, nalegali na bezwzględną apolityczność działań rodzącej się „Sieci solidarności”. Dzięki temu chęć działania – prócz wymienionych wyżej – zadeklarowali m.in. aktywni niegdyś lub teraz politycy i samorządowcy: Mieczysław Gil, Andrzej Gołaś, Józef Lassota, Kazimierz Barczyk, Bogdan Klich, byli działacze „Solidarności” – Jan Ciesielski, Zbigniew Ferczyk, Maciej Mach, Ryszard Majdzik, Julian Baczyński, aktualni lub byli dziennikarze i filmowcy – Katarzyna Kubisiowska (córka Edwarda), Ewa Łosińska, Tadeusz Pikulicki, Wojciech Szumowski i Bogusław Giza. Na razie nie stawiają sobie wielkich celów, które mógłby zniweczyć słomiany zapał. – Zbliża się dzień Wszystkich Świętych. Chcemy zorganizować „Zaduszki Solidarności”, wspomnieć tych z nas, którzy już nie żyją, pomóc w opiece nad ich grobami, bo nie zawsze rodziny na to stać. Tych, którzy odeszli, uwiecznimy w „Księdze pamięci” – mówi Maciej Mach, niegdyś działacz Tajnej Komisji Robotniczej Hutników. – Powinniśmy opiekować się grobami, szczególnie tymi, które pozostały bez dysponenta, jak np. grób Jacka Żaby czy Stanisława Tora w Zakopanem – dodaje M. Gawlikowski.

    «« | « | 1 | 2 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół