• facebook
  • rss
  • Ile wiary w wierze?

    ks. Ireneusz Okarmus

    |

    Gość Krakowski 42/2012

    dodane 18.10.2012 00:00

    Gdy ten tekst trafi do rąk czytelników, trwać już będzie ewangelizacja Krakowa bądź od jej rozpoczęcia dzielić nas będą tylko godziny. Jednak dopiero po zakończeniu tego wydarzenia będziemy wiedzieć, jak to było. Choć przyszłość jest zawsze rzeczywistością nieznaną, to zupełnie inaczej oczekuje jej ten, kto ma nadzieję, od tego, kto twierdzi, że jej nie ma.

    Ten pierwszy mówi, że przyszłość może być taka, jaką zaplanował, gdyż zrobił wszystko, co tylko się dało i co należało zrobić. Co więcej, swoją nadzieję opiera na tym, że przecież jest jeszcze Ktoś, od Kogo wszystko zależy, a Komu oddaje swoją pracę i plany na przyszłość. I tu dochodzimy do sedna sprawy. Aby mieć taką nadzieję, trzeba po prostu wierzyć w istnienie Kogoś, Kto może wszystko uczynić. Bez takiej wiary nadzieja będzie budowana tylko na czynniku ludzkim, czyli jakże zawodnym. Ostatnio dużo rozmawiałem z różnymi ludźmi na temat ewangelizacji Krakowa. Często słyszałem: „To się nie uda”, „Czy to ma sens?”. Rzadziej ktoś mówił, że ma nadzieję, że to przyniesie duchowe owoce. Dlaczego mało mówimy o nadziei? A może mało w nas wiary, bez której nie ma nadziei. Jakże bardzo przydałoby się urządzenie, które diagnozowałoby podstawowy parametr stanu naszego ducha, czyli procent zawartości wiary w naszej wierze...

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół