• facebook
  • rss
  • Nie wystarczy zbudować studnię

    Miłosz Kluba

    |

    Gość Krakowski 46/2012

    dodane 15.11.2012 00:00

    – Nie ma nic gorszego niż zła pomoc – mówi ks. Adam Parszywka SDB, prezes Salezjańskiego Wolontariatu Misyjnego. – Dlatego musimy najpierw poznać i zrozumieć świat tych, którym chcemy pomagać.

    Tydzień Edukacji Globalnej to coroczna międzynarodowa akcja, mająca zwrócić uwagę mieszkańców rozwiniętych krajów Europy na potrzebę popularyzowania wiedzy o globalnym rozwoju i nasilających się związkach między krajami położonymi w różnych częściach świata. Chodzi nie tylko o zależności między państwami przemysłowymi, dotyczące handlu czy zanieczyszczenia środowiska.

    Mądra pomoc

    Jako przykład ważnego aspektu globalizacji, który przez wielu ludzi bywa niezauważany, ks. Adam podaje problem migracji z biednych krajów do Europy. – Gdybyśmy dzisiaj otworzyli granice, pod naszym domem znalazłyby się setki, jeśli nie tysiące osób szukających lepszego życia – mówi prezes SWM „Młodzi Światu”. Podkreśla, że to byłoby najgorsze rozwiązanie. – Powinniśmy wyjść do nich i spróbować pomóc im tam zbudować godne życie, a nie czekać, aż będą musieli uciekać ze swoich domów. Do tego potrzeba jednak nie tylko chęci niesienia pomocy i znajomości problemów. Konieczne jest zrozumienie panujących tam realiów. – Nie wystarczy zbudować studnię – mówi ks. Adam. – Bo jaki pożytek z niej będzie, jeśli stanie się ona powodem konfliktu między trzema plemionami? Albo okaże się, że jest tak zaawansowana technologicznie, że cały czas musi być doglądana przez specjalistów z Europy? Na co dzień temu celowi służy też działający w Krakowie Park Edukacji Globalnej „Wioski Świata”. Podczas warsztatów prowadzonych przez wolontariuszy SWM dzieci i dorośli mogą zobaczyć, jak wyglądają domy mieszkańców ubogich krajów i dowiedzieć się, z jakimi problemami borykają się ich rówieśnicy na innych kontynentach.

    Informacja pozornie dostępna

    Tydzień Edukacji Globalnej to także okazja do zwrócenia uwagi na jakość przekazywanych informacji. Choć w internecie każdy ma swobodny dostęp do wiadomości z całego świata, a na uczelniach wyższych powstają kierunki studiów związane z edukacją globalną, to świadomość społeczna nadal wymaga pracy. – Dostęp do informacji nie zwalnia nikogo z krytycznego myślenia, a wiedzę teoretyczną zawsze należy konfrontować z rzeczywistością – mówi ks. Parszywka. Dlatego tak bardzo ubolewa nad likwidowaniem stanowisk korespondentów zagranicznych w mediach. Podkreśla, że komentowanie wydarzeń na podstawie informacji tylko z zagranicznych agencji prasowych odbiera nam spojrzenie z perspektywy Polaka. – To tak, jakbyśmy zamknęli oczy i czekali, aż ktoś opisze nam rzeczywistość, a my ją zinterpretujemy – tłumaczy. Lukę po korespondentach starają się częściowo wypełnić wolontariusze pracujący na misjach. Ksiądz Adam podkreśla jednak, że ich blogi czy osobiste spotkania, prowadzone po powrocie do Polski, mają znacznie mniejszą siłę oddziaływania niż relacje w dużych mediach. Docierają też do mniejszej liczby osób.

    «« | « | 1 | 2 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół