• facebook
  • rss
  • Dbamy o lokatorów

    Ks. Ireneusz Okarmus

    |

    Gość Krakowski 50/2012

    dodane 13.12.2012 00:00

    Zamiar sprzedaży przez siostry norbertanki działki wraz z budynkami mieszkalnymi, zamieszkiwanymi przez 90 osób, wywołał w mediach prawdziwą burzę.

    Nieruchomość (1,92 ha) przy ul. Marglowej na os. Lubocza była przed wojną wraz z kamienicą z początku XX w. własnością norbertanek. Po wojnie władze komunistyczne zabrały ją siostrom. Na przełomie lat 50. i 60. ub. wieku wybudowano tam 8 bliźniaczych, jednokondygnacyjnych domów dla pracowników ówczesnej Huty im. Lenina, którzy zamieszkiwali je na zasadzie umowy najmu. W 1992 r. Komisja Majątkowa zwróciła siostrom nieruchomość, w związku z czym stały się one prawnym właścicielem nie tylko ziemi, ale także budynków, które już wtedy były w złym stanie technicznym.

    Konsekwencją zaistniałego stanu prawnego było to, że dotychczasowi najemcy musieli podpisać nowe umowy z aktualnym właścicielem, czyli z zakonem sióstr norbertanek. Zakonnice próbowały od wielu lat zagospodarować swoją własność. 10 lat temu wysłały do lokatorów pisemne zapytanie, czy są zainteresowani wykupem swoich domów wraz z kilkuarowymi działkami. Tylko trzy rodziny odpowiedziały pozytywnie. W tej sytuacji w latach 2007–2008 siostry podjęły starania o wybudowanie nowych budynków dla mieszkańców ul. Marglowej. Wykonany został plan koncepcyjny oraz otrzymano warunki zabudowy terenu. Każda rodzina dostała pismo z zapytaniem, czy jest zainteresowana przeprowadzką do nowych budynków. – Odpisały tylko dwie osoby, zaznaczając, że nie mają pieniędzy na podwyższone opłaty za czynsz. Reszta nie dała żadnej odpowiedzi. Prawdą jest, że czynsz w nowych budynkach byłby wyższy – 17 zł za mkw., zamiast dotychczasowych 8 zł. Jednak standard byłby nieporównywalnie wyższy. W doniesieniach medialnych jesteśmy stawiane w złym świetle, jakobyśmy nie dbały o dobro lokatorów. Nikt nie pisze, że wypełniamy obowiązki nakładane ustawowo na właściciela budynków. Tylko od stycznia tego roku wydałyśmy na remonty 100 tys. zł (nie licząc obowiązkowych przeglądów). Niewielu też wspomina, że zaległości mieszkańców z tytułu opłacania czynszów wynoszą w tej chwili 138 tys. zł – wyjaśnia w rozmowie z „Gościem” s. Paula Zofia Torczyńska, przełożona generalna. Do tematu będziemy wracać.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół