• facebook
  • rss
  • Uczyć ubogich i odwiedzać chorych

    Paulina Biegaj

    dodane 11.02.2013 15:40

    Choć św. Aniela Merici jest ich duchową patronką, przyznają, że wciąż nie wiedzą o niej wszystkiego. Dlatego siostry urszulanki spotkały się na naukowym sympozjum dotyczącym świętej.

    Referaty nie rozwiały wszystkich wątpliwości. Przybliżyły jednak postać świętej i jej związki z Krakowem.

    Wie o niej wiele prof. Gianpietro Belotti. Pewna sercanka poprosiła go, aby zajął się historią św. Anieli. Zgłębia ją latami. W dodatku mieszka naprzeciwko jej domu w Brescii. Swoją wiedzą podzielił się z urszulankami, a także z nauczycielami i rodzicami związanymi ze szkołami prowadzonymi przez zakonnice.

    Zaczęły je one zakładać pod wpływem duchowego testamentu św. Anieli. Sama Aniela należała do III Zakonu św. Franciszka. Zgromadzeniu, które założyła w 1535 roku, powierzyła nauczanie ubogich dzieci i odwiedzanie chorych.

    Św. Aniela była, jak czytaliśmy w tytule sympozjum, „zapatrzona w Boga i wsłuchana w człowieka”. – Zamieszkała w słowie Bożym, aby stamtąd czerpać siłę do apostolstwa – powiedziała s. Maria Jaworska, przełożona prowincjalna urszulanek UR. O patronce zakonu opowiadali m.in. o. prof. dr hab. Jerzy Gogola, s. prof. dr hab. Urszula Borkowska, s. dr Grażyna Weronika Dryl, księża profesorowie Uniwersytetu Papieskiego Wojciech Misztal, Janusz Mastalski, Wojciech Zyzak oraz biskup i profesor Andrzej Siemieniewski.

    W XIX wieku Urszulanki Unii Rzymskiej przybyły do Krakowa. Żyje tu do dzisiaj ich najstarsza wspólnota. Opowiadała o niej s. Iwona Naglik. – Siostry nie znały Anieli tak, jak my ją znamy dzisiaj, jednak żyły jej duchem – powiedziała. Mało kto wie, że w ich klasztorze przy ul. Starowiślnej jest pierwszy witraż poświęcony włoskiej siostrze. Jest to znak łączności z urszulankami całego świata. Te krakowskie, wierne testamentowi św. Anieli, wybudowały szkołę podstawową, potem średnią, gimnazjum, liceum, internat, pensjonat oraz bursę. Nowoczesna szkoła z 1930 roku miała dać silny trzon duchowy i intelektualny swoim wychowankom.

    Jak opowiadała s. Anna Rogozińska, dziennikarze nazwali placówkę szkołą „radości i słońca”. A jedna z absolwentek liceum z 1948 roku tak pisała w kronice o uczących ją siostrach: „Rozwijały nas nie tylko intelektualnie, ale kształtowały nasze charaktery, poczucie obowiązku, odpowiedzialność. Uczyły nas kochać Boga, Ojczyznę i bliźnich”. Ich szkoła przetrwała okupację i komunizm, działa w Krakowie do dzisiaj.

    Przetrwał również kult św. Anieli. Po zakończeniu konferencji urszulanki przeszły do kaplicy. Tam, w półmroku i przy akompaniamencie muzyki, kontemplowały ikonę zaślubin św. Anieli z Chrystusem. Odśpiewały także uroczyście nieszpory z towarzyszeniem – tym razem – cytry.

    – Pragnienie pogłębiania duchowości naszej założycielki to dobry znak. Staramy się to czynić przez różne inicjatywy, rekolekcje, sesje, publikacje – powiedziała na koniec s. Maria Jaworska. Podziękowała ona szczególnie ks. prof. dr hab. Wojciechowi Misztalowi z UPJPII za zorganizowanie przedsięwzięcia. Było to już czwarte sympozjum z cyklu „”Duchowość klasztorów polskich: przekaz i komunikacja”.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół