• facebook
  • rss
  • Sumienie, które ratuje

    ks. Ireneusz Okarmus

    |

    Gość Krakowski 10/2013

    dodane 07.03.2013 00:00

    „Nieznani sprawcy” zniszczyli wystawę „Wybierz życie”, zorganizowaną przez Fundację Pro – Prawo do Życia, umieszczoną przed kościołem Piotra i Pawła w Krakowie przy ulicy Grodzkiej.

    Pisząc na gorąco komentarz do portalu „Gościa Niedzielnego” (patrz www.krakow.gosc.pl), skupiłem się na perfidnych metodach zła, które atakuje i niszczy człowieka. Patrząc raz jeszcze na to, co się stało, przychodzą mi do głowy pytania. Komu przeszkadzała ta wystawa? Dlaczego ktoś to zrobił? Jakie motywy nim kierowały? W odpowiedzi na nie znajduję tylko jedno słowo: sumienie.

    Ta wystawa przeszkadza, ponieważ budzi sumienie tych kobiet, które kiedyś zabiły swe nienarodzone dziecko, wstrząsa sumieniem tego, kto usilnie namawiał kobietę do aborcji (tu może też wchodzić działalność w organizacjach promujących aborcję), a może porusza sumienia lekarzy aborcjonistów. U tych ludzi plakaty mogą wywoływać koszmarne wyrzuty sumienia. To bardzo boli. Z chrześcijańskiego punktu widzenia taki ból jest zbawienny, gdyż potrafi ochronić przed jeszcze większym cierpieniem, bo przed takim, które trwa wiecznie. Warunek jest jeden: od wystawy trzeba zrobić jeden właściwy krok – do świątyni, gdzie czeka w konfesjonale miłosierny Chrystus. Uciekając od Niego, wchodzi się na ścieżkę Judasza. Też uciekał przed sumieniem.•

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół