• facebook
  • rss
  • Nie zadawaj ran Miłości

    Dominika Cicha

    dodane 11.03.2013 13:27

    Po „Nocy Miłosierdzia” u dominikanów nadejdzie „Noc Spowiedzi” w czterech innych świątyniach Krakowa.

     „Nawet w ciemności odnajdę drogę do Ciebie, Boże ukryty. Bo wszelki mrok i grzech i samotność płoną przed Tobą w ogniu miłosierdzia” – śpiewał chór w czasie Nocy Miłosierdzia w klasztorze dominikanów.

    W nocy z 8 na 9 marca Król Miłosierdzia przyszedł do wielu serc, niosąc przebaczenie i pokój. – Grzech to rana zadawana Miłości, a nie przekroczenie przepisu – podkreślił o. Jakub Kruczek OP w konferencji poświęconej sakramentowi pokuty. – Musimy mieć odwagę i ufność, by całkowicie odsłonić siebie przed Tym, który pragnie okazać swoją łaskę.

    Po konferencji wierni złączyli się we wspólnej modlitwie Litanią i Koronką do Miłosierdzia Bożego. Każdy miał możliwość uklęknięcia bezpośrednio przed Najświętszym Sakramentem. Aby owoce pojednania trwały jak najdłużej, dominikanie przygotowali koszyk pełen cytatów ze słowem Bożym. Chętni mogli  zabrać wybrany fragment do domów, by często do niego wracać i usłyszeć to, co Bóg chce im powiedzieć.

    – Nie zniechęcaj się strachem przed niezrozumieniem i upokorzeniem. Nie szukaj usprawiedliwienia, ale chciej przyjąć to, czym Bóg pragnie cię obdarować. On nie usprawiedliwia, ale przebacza. Twoje grzechy spłoną w ogniu miłosierdzia raz na zawsze, a ty otrzymasz rzeczywistą łaskę i moc – podkreślił dominikanin.

    Wkrótce odbędzie się podobne spotkanie. W nocy z 19 na 20 marca w kolegiacie św. Anny, kościele Pana Jezusa Dobrego Pasterza, bazylice Świętej Trójcy i kościele Świętego Krzyża będzie miała miejsce Noc Spowiedzi. Nie warto odkładać pojednania z Bogiem na ostatnie dni przed Wielkanocą, kiedy pośpiech i długie kolejki do konfesjonałów uniemożliwiają właściwe skupienie.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół