• facebook
  • rss
  • Redaktor wydania

    Piotr Legutko

    |

    Gość Krakowski 11/2013

    dodane 14.03.2013 00:00

    Była sobie firma. Coś produkowała, dawała ludziom utrzymanie i miejsca pracy, płaciła podatki.

    Nic nie chciała od państwa prócz tego, by pozwoliło jej działać. Na próżno. Wystarczyła jedna decyzja urzędnicza, zmieniająca kwalifikację towaru, by wszystko zniweczyć. Czas pokazał, a sąd potwierdził, że decyzja była niesłuszna. Ale firmy już nie było. Historia Jerzego Książka, o której piszemy na s. VIII, nie jest, niestety, wyjątkowa, a jej bohater został prezesem Stowarzyszenia Niepokonani 2012, zrzeszającego obywateli poszkodowanych przez organy państwa.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół