• facebook
  • rss
  • Zapomnieli o dobroczyńcach

    Bogdan Gancarz

    |

    Gość Krakowski 11/2013

    dodane 14.03.2013 00:00

    Sprawa budowy przez spółkę Angel Wawel kompleksu apartamentowców w pobliżu wzgórza wawelskiego wciąż wywołuje wiele emocji. Część miłośników Krakowa uważa, że wypełnienie tego obszaru architekturą wątpliwej jakości jest naganne.

    Inni cieszą się, że przy okazji poddane zostaną renowacji należące do tej samej spółki zabudowania dawnego klasztoru koletek, skasowanego przez Austriaków w 1823 r., oraz przylegający doń budynek z piękną dawną kaplicą projektu Karola Zaremby, ozdobioną malowidłami Jana Bukowskiego.

    Czy ten budynek powinien służyć jednak prywatnej spółce? Sprzedał go jej samorząd województwa małopolskiego, do którego należał przez ostatnich kilkanaście lat. A jak było wcześniej? Mówi o tym wyraźnie napis na zachowanej do dziś tablicy pamiątkowej: „Towarzystwo Dobroczynności dom ten schronienia ubogich zbudowało w 1882 r. z darów i składek publicznych w całym kraju zbieranych”. Towarzystwo, którego patronem był św. Jan Chrzciciel, działało bardzo aktywnie od 1816 r. pod patronatem kolejnych biskupów krakowskich. Prowadziło m.in. ochronki dla sierot. Zostało zlikwidowane po II wojnie światowej przez władze komunistyczne. Wówczas przejęto budynek przy ul. Koletek 12. Czy godziło się więc sprzedawać w ręce prywatnego przedsiębiorcy obiekt zbudowany ze składek społecznych i poświęcony dobroczynności? Może lepiej byłoby go wydzierżawić i dochody przeznaczać na cele, którym niegdyś służył?

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół