• facebook
  • rss
  • Zmarł twórca Sacrosongu

    Bogdan Gancarz

    dodane 18.04.2013 12:20

    14 kwietnia zmarł w Krakowie w wieku 79 lat ks. Jan Palusiński SDB. Był twórcą słynnego festiwalu muzyki religijnej "Sacrosong".

    Pierwszą edycję zorganizował w 1969 r. w Łodzi, gdzie był wówczas duszpasterzem akademickim. W kościele św. Teresy rozbrzmiały nieznane wcześniej we wnętrzach sakralnych gitary elektryczne, śpiewano w stylu bigbitowym. Ks. Palusiński był zawsze dynamiczny w działaniu, więc starał się ściągać na swoje festiwale gwiazdy estrady. On sam doceniał siłę ich przyciągania po tym, gdy zobaczył na festiwalu muzyki chrześcijańskiej w Anglii występ Cliffa Richarda. Pierwszy Sacrosong miał uświetnić występ Anny German. Artystka przyjechała nawet do Łodzi, ale skutki jej włoskiego wypadku samochodowego z 1967 r. dawały, niestety, jeszcze wciąż znać o sobie i w rezultacie German nie pojawiła się na estradzie, choć bardzo tego żałowała.

    Dużego wsparcia udzielił wówczas ks. Palusińskiemu kard. Karol Wojtyła, który znał go z Krakowa. Przyjechał m.in. na otwarcie festiwalu. Jego wsparcie było nieocenione, gdyż wielu przedstawicieli duchowieństwa polskiego podchodziło wówczas z wielką rezerwą do grania bigbitu w kościołach. „Był to rodzaj festiwalu muzyki i piosenki religijnej, któremu towarzyszyła modlitwa i refleksja. Spotkania odbywały się w różnych miejscach w Polsce i przyciągały dużo młodzieży. W nich także uczestniczyłem i trochę pomagałem finansowo w ich organizacji. Dobrze wspominam te spotkania” – napisał później Jan Paweł II w książce „Wstańcie, chodźmy”.

    Z czasem „Sacrosong” stał się bardzo popularny, a organizowano go w różnych miejscach Polski. Podczas koncertów kościoły pękały w szwach. Do udziału zapisywały się liczne zespoły i soliści. Kościół przekonał się do tej formy ewangelizacji. "Życzę więc, ażeby nadal nie zabrakło »Sacrosongowi« w Polsce natchnień – i aby owoce jego twórczości nadal trafiały do duszpasterstwa. Aby stawały się wyrazem i środkiem współczesnej ewangelizacji!" – mówił 8 czerwca 1979 r. Jan Paweł II podczas spotkania z młodzieżą na krakowskiej Skałce.

     „Doceniała” to komunistyczna bezpieka, która przewidująco uznała, że „Sacrosongi” przyciągają do Kościoła młodzież i rozpoczęła uważną inwigilację.

    Na „Sacrosongu” w Chorzowie w 1971 r. debiutowała np. Izabela Trojanowska, późniejsza popularna piosenkarka i aktorka. W nowohuckim „Sacrosongu” w 1984 r. wziął z kolei udział  znany wykonawca ballad Paweł Orkisz, otrzymując w rezultacie Nagrodę „Solidarności”.

    Wiele osób kojarzy „Sacrosong” z muzyką religijną w wydaniu estradowym – gitary, perkusje etc. Mało kto pamięta zaś, że był tam także obecny silny nurt współczesnej muzyki tzw. poważnej. Podczas „Sacrosongów” odbywały się prawykonania kompozycji polskich twórców, m.in. Grażyny Pstrokońskiej-Nawratil i Aleksandra Lasonia.

    Z „Sacrosongiem” byli związani również twórcy poezji, np. Adam Macedoński i Anna Pogonowska. „»Ku przepaści zmierza świat, bo brata nienawidzi brat« – śpiewały dziewczęta z Liceum Sióstr z Niepokalanowa tekst Adama Macedońskiego, z niezmierną mocą i siłą przekonania, wyciskającą łzy i ściskającą za gardło, podczas »Sacrosongu '71« w Katowicach” – wspomniano na stronie Fundacji "Sacrosong". Wiele współczesnych polskich piosenek religijnych zostało napisanych specjalnie dla "Sacrosongu".

    "Sacrosong" doczekał się nawet własnego hymnu: „Budujemy Kościół Boży w własnym sercu, w domu, w kraju, budujemy Kościół Boży na całym świecie”.

    Nie byłoby tego fenomenu muzycznej kultury chrześcijańskiej, gdyby nie energia i wizja jego założyciela, zmarłego ks. Jana Palusińskiego. Ów salezjanin miał również wizję utworzenia w Kościele nowego święta – „Święta Stworzenia Świata i Człowieka”. Póki co, nic z tego nie wyszło.

    Pogrzeb ks. Jana Palusińskiego odbędzie 19 kwietnia w Krakowie. Po Mszy św. w kościele św. Stanisława Kostki na Dębnikach o godz. 15 trumna z ciałem zmarłego zostanie złożona na cmentarzu salwatorskim.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    • patelka
      18.04.2013 15:46
      W tekst wkradł się błąd rzeczowy :( Liceum sióstr w Niepokalanowie nie istnieje. Siostry Niepokalanki prowadzą miedzy innymi liceum w Szymanowie (owszem ok. 6 km od Niepokalanowa) i w Wałbrzychu. Pięśń o której mowa w artykule, śpiewał zespół "Pojednanie" właśnie z liceum wałbrzyskiego. W Szymanowie działał w tym czasie zespół "Światłocienie", którego byłam członkinią. Pozdrawiam.
    • Megarion
      18.04.2013 15:54
      Czy słuchanie piracko wrzuconych do internetu piosenek nawet religijnych to grzech?
    • bgancarz
      18.04.2013 18:55
      Dziękuję za uściślenie! Zapewne było tak jak pisze komentatorka "patelka". W tekście zacytowałem wspomnienie ze strony internetowej Fundacji Sacrosong. Wzruszające wykonanie pieśni do słów krakowskiego poety, rysownika, prezesa Instytutu Katyńskiego, zapamiętano tam w takiej formie. Pamięć zaś po latach płata jak widać figle.
    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół