• facebook
  • rss
  • Tischner - na wystawie i w filmie

    pb

    dodane 01.05.2013 18:21

    Jaką ocenę ks. prof. Józef Tischner miał z propedeutyki filozofii na świadectwie? Co notował na marginesach książek? I co w lekkim tonie napisał Jerzemu Turowiczowi? Dowiemy się tego na wystawie prezentowanej w bibliotece Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II.

    Jej mottem są słowa księdza profesora: „Losem człowieka jest dać się pokonać nadziei”. Na ekspozycji możemy zobaczyć wiele dokumentów związanych z ks. Tischnerem, przeczytać jego życiorys rozpoczynający się od słów „Urodziłem się dnia 12 III 1931 roku w Starym Sączu” (napisany przez młodego Kazimierza), a nawet klepsydrę: „Odszedł w 69. roku życia, w 46. roku kapłaństwa, dnia 28 czerwca 2000 r.”.

    Jest w końcu jego myśl zamknięta w książkach. Wiele pamiątek przekazał bibliotece osobiście, w latach 90. XX w. Jej pracownicy postanowili je właśnie pokazać szerokiej publiczności.

    – Na tej wystawie pokazujemy przede wszystkim związki ks. Tischnera z naszą uczelnią – podkreśla Joanna Siuda, jedna z pomysłodawczyń wystawy.

    – Poprzez tę wystawę chcemy zadać sobie pytanie, czy współczesny człowiek może poszukiwać nadziei w chrześcijaństwie, w Kościele. Zobaczmy, że nadzieja w wydaniu Tischnerowskim, w jego myśli, jest wciąż aktualna – dodaje ks. prof. Władysław Zuziak, rektor UPJPII.  

    Tę myśl przypominają m.in. ludzie, którym dane było poznać ks. Tischnera (np. koleżanka, z którą uczył się matematyki). Jedną z takich osób jest też Szymon J. Wróbel, autor scenariusza do filmu „Jego oczami” (okrzykniętego przez recenzentów jako nowatorski, bardzo dobrze zrealizowany, ciepły portret ks. Józefa Tischnera), którego premiera odbyła się miesiąc temu. Film można też było zobaczyć, a nawet o nim podyskutować, podczas otwarcia wystawy. – Poprzez ten obraz – jak mówi Kazimierz Tischner, brat księdza profesora – dla wielu widzów Józef Tischner jest dziś nawet bardziej obecny niż kiedyś…

    – Myślę, że wszyscy widzicie w tym filmie Józefa Tischnera pokazanego oczami jego brata. Takiego Józefa Tischnera, który brał mnie na ręce, przytulał i pokazywał księżyc. Dziękuję, że w waszych sercach on cały czas żyje – mówi Kazimierz Tischner.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół