• facebook
  • rss
  • Zapach owiec

    ks. Jacek Stryczek

    |

    Gość Krakowski 19/2013

    dodane 09.05.2013 00:00

    Pasterz powinien pachnieć owcami. Najpierw kadzidłem. Ale zaraz potem owcami. Bo pasterz może wcielić się jedynie w rolę strażnika sacrum.

    Strzec Boga i pilnować świętości. Tylko dla kogo wtedy jest pasterzem? Dobry Pasterz jest z owcami i szuka nawet tych zagubionych. Papież Franciszek w Wielki Czwartek zaszedł do więzienia i popołudnie, zamiast w bazylice, spędził z więźniami. Pasterz szuka owiec. Nie dzieli ich na takie, z którymi mu się opłaca spędzać czas, i resztę.

    Nie szuka podziałów na biednych i bogatych. Nawet nie dzieli ludzi na dobrych i złych. Jest z tymi, którzy go potrzebują. „Zapach owiec” to też kwestia czasu. Czasu spędzonego z ludźmi i dla ludzi. W pasterzu niejako spotykają się ze sobą dwa zapachy – świętości i zwykłego życia. Ludzi i Boga. Papieska opowieść o zapachu owiec jest prosta i niezwykle zobowiązująca. Dobry Pasterz oddaje życie za swoje owce...•

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół