• facebook
  • rss
  • Nie tylko dla elit

    Monika Łącka

    |

    Gość Krakowski 19/2013

    dodane 09.05.2013 00:00

    – Uczeń kończący tę szkołę ma być chrześcijaninem, który nie wstydzi się swojej wiary, ale żyje nią każdego dnia – mówi Dariusz Frąckowiak, dyrektor pierwszej w Krakowie szkoły prowadzonej przez Stowarzyszenie „Przymierze Rodzin”.

    Szkoła podstawowa, która siedzibę znalazła w wydzielonej i nieużytkowanej obecnie części budynku Gimnazjum nr 12 (ul. Kluczborska 3, niedaleko pętli tramwajowej i autobusowej „Krowodrza Górka”), działalność chce rozpocząć już we wrześniu.

    Inwestycja w przyszłość

    – Na dobry początek wystarczą jedna lub dwie pierwsze klasy, w których uczyć się będzie od 12 do 18 dzieci. Tak mała liczba uczniów pozwala nauczycielowi na poznanie każdego dziecka i wspieranie go w nauce – tłumaczy D. Frąckowiak. – Wielu z dzwoniących do nas rodziców ma niepełnosprawne dziecko, dlatego zdecydowaliśmy się na utworzenie klas integracyjnych. Tego jeszcze w żadnej ze szkół „Przymierza Rodzin” nie było. Ważne są jednak rodzaj i stopień niepełnosprawności. – W klasie integracyjnej z dziećmi niepełnosprawnymi (może ich być nawet troje, z różnymi schorzeniami) pracuje nauczyciel wspomagający. Jesteśmy otwarci na dzieci z niepełnosprawnością ruchową, niedowidzące (ale nie wymagające korzystania z alfabetu Braille’a), niedosłyszące (ale nie wymagające migania) – wyjaśnia dyrektor.

    Szkoły prowadzone przez „Przymierze” w niczym nie przypominają zwykłych szkół, także tych prywatnych. – Stawiamy nie tylko na edukację, ale przede wszystkim na wychowanie i współpracę z rodzicami, którzy mogą być pewni, że każda złotówka za tzw. wpisowe (800 zł) i czesne (700 zł miesięcznie) wydana jest w najlepszy sposób. Ta szkoła nie jest tylko dla tzw. elit. To inwestycja rodziców, którym zależy na dobrym wykształceniu i przyszłości dzieci. „Przymierze Rodzin” jest organizacją non profit, z prowadzenia szkół nie czerpie żadnych korzyści – mówi D. Frąckowiak. Początkowo nie ma możliwości, by w przypadku rodziny, dla której taka kwota to zbyt wiele, z opłaty zrezygnować. Trzeba bowiem pokryć wszystkie koszty związane z użytkowaniem budynku, zapłacić nauczycielom (a kadra będzie najlepsza i nie będą to profesjonaliści uczący „od do”, ale osoby rozumiejące ideę szkoły i angażujące się w pracę sercem) i opłacić odbywające się w ramach świetlicy (czynnej od godz. 7.15 do 17) zajęcia dodatkowe: warsztaty informatyczne, plastykę, rytmikę, tenis, gry zespołowe (np. klub piłkarski), szachy, koło teatralne. Warto dodać, że języka angielskiego uczyć będzie native speaker (od klasy IV dzieci uczą się też drugiego języka obcego), na zamku w Korzkwi raz w miesiącu będą odbywały się zajęcia historyczne, przyrodnicze i plastyczne, a od klasy I, dzięki współpracy z Zakonem Maltańskim, obowiązkowa będzie nauka pierwszej pomocy przedmedycznej. Tygodniowo będą też cztery godziny wychowania fizycznego (także na basenie). Szkoła, przez różne akcje charytatywne, chce też uczyć dzieci od najmłodszych lat pomocy potrzebującym i dzielenia się tym, co mają najlepszego. – Zapisując dziecko do naszej szkoły, rodzice nie muszą już posyłać go na zajęcia pozalekcyjne (i płacić za nie). Po skończonych lekcjach (od godz. 8.15 do maksymalnie godz. 14) i zajęciach w świetlicy (tam będzie także odrabianie zadań) dziecko ma mieć czas na odpoczynek i na to, by być z rodziną – mówi dyrektor Frąckowiak.

    Katolicka (szkolna) rodzina

    Gdy szkoła rozwinie już skrzydła i uruchomi pełną liczbę klas, w grę wchodzi tzw. fundusz stypendialny (istniejący m.in. z wpływów z 1 proc. podatku). Bo ze względu na finanse nikomu nie zamyka się tu drzwi. – Z każdą z rodzin rozmawiamy indywidualnie. Ważne jest, czy jest religijna, czy utożsamia się z profilem i programem szkoły katolickiej. Bo kończący ją uczniowie mają być dojrzałymi chrześcijanami, którzy cały czas będą pogłębiali swoją wiarę – podkreśla dyrektor. Każdy rodzic podpisuje więc zgodę na udział dziecka w comiesięcznej Mszy św., ważnych świętach, rekolekcjach, katechezie, modlitwie rozpoczynającej dzień. „Przymierzu Rodzin” zależy też, by rodzice angażowali się w życie szkoły (opiekę duszpasterską nad nią sprawować będzie tzw. prefekt) i również uczestniczyli w uroczystościach. Ma to wzmacniać domowe więzi i budować szkolną, rodzinną i wielopokoleniową wspólnotę (za rok w Krakowie mają też powstać zerówka, a w przyszłości gimnazjum i szkoła ponadgimnazjalna). Zapisy dzieci do szkoły „Przymierza Rodzin” trwają od początku kwietnia do końca lipca. Zainteresowane rodziny mogą kontaktować się z Dariuszem Frąckowiakiem (tel. 608 498 263, 502 791 891, e-mail: dariusz.frackowiak@przymierzerodzin.edu.pl). Szczegóły na: www.przymierzerodzin.edu.pl.

    „Sternik” też zaprasza

    Pisząc o szkole „Przymierza Rodzin”, trudno nie przypomnieć Czytelnikom o przedszkolu „Źródło” i szkołach „Źródło” (dla dziewcząt) oraz „Wierchy” (dla chłopców), prowadzonych od kilku lat (z sukcesami) w Krakowie przez Stowarzyszenie „Sternik”. „Sternik” – podobnie jak „Przymierze Rodzin” – kształcenie dzieci traktuje jako najlepszą inwestycję na przyszłość i na pierwszym planie stawia wychowanie oparte na chrześcijańskich wartościach (opiekę nad placówkami „Sternika” sprawuje Opus Dei) oraz zaprasza rodziców do aktywnego udziału w projekcie edukacyjnym. Tu też trwa właśnie rekrutacja na nowy rok szkolny. Warto się nią zainteresować. Szczegóły na: www.krakow.sternik.edu.pl oraz w siedzibie krakowskiego „Sternika”: ul. Zygmuntowska 12a, tel. (12) 265 01 81 („Źródło”), (12) 265 01 68 („Wierchy”).

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół