• facebook
  • rss
  • Czas dziękczynienia, czas nadziei

    pl

    dodane 17.06.2013 08:00

    Ks. Kardynał Stanisław Dziwisz specjalnie dla „Gościa Niedzielnego” mówi o owocach peregrynacji obrazu Jezusa Miłosiernego.

    Piotr Legutko: Jak narodziła się idea peregrynacji obrazu Jezusa Miłosiernego oraz relikwii św. Faustyny i bł. Jana Pawła II po naszej diecezji?

    Ks. Kardynał Stanisław Dziwisz: – Idea peregrynacji obrazu Jezusa Miłosiernego zrodziła się w czasie Międzynarodowego Kongresu, który zgromadził w Krakowie około dwóch tysięcy czcicieli Bożego Miłosierdzia. Byli wśród nich kardynałowie, biskupi, księża, bracia i siostry zakonne oraz świeccy zaangażowani w szerzenie kultu Bożego Miłosierdzia ze wszystkich kontynentów. Kongres stał się okazją do dzielenia się doświadczeniem wiary dla ludzi różnych kultur i ras. Uświadomił nam, że Miłosierdzie Boże jest rzeczywiście znakiem nadziei dla każdego człowieka, ponieważ prezentuje prawdziwe oblicze Boga i prawdziwe oblicze człowieka, zdolnego do miłości i dzielenia się dobrem. Ukazał różne formy pobożności, które zainicjowała św. Siostra Faustyna. Przypomniał też o wielkiej potrzebie miłosierdzia. Wtedy też zrodziła się idea peregrynacji obrazu, czyli nawiedzenia wszystkich parafii w Archidiecezji Krakowskiej. Wydział Duszpasterstwa przygotował odpowiedni program i wyznaczył cele peregrynacji. Chodziło o pogłębienie wiary i podjęcie wyzwań miłosierdzia, których przecież w Archidiecezji nie brakuje.

    Minęło półtora roku. Z tej perspektywy można już podjąć się oceny peregrynacji. Czy spełniła pokładane w niej nadzieje? Co działo się w parafiach?

    – Peregrynacja poruszyła duszpastersko całą Archidiecezję Krakowską. W każdej parafii odbywały się misje albo rekolekcje, które przygotowywały parafie do przeżycia nawiedzenia. Specjalne spotkania miały dzieci i młodzież, by uwrażliwić je na sprawy miłosierdzia. Do sakramentu pokuty przystępowały całe parafie. Samo nawiedzenie miało charakter bardzo uroczysty: powitanie z udziałem biskupa i całej parafii, modlitwa w grupach i indywidualna, czuwanie w nocy, w ciągu dnia przychodziły całe szkoły.

    Czy jakieś owoce nawiedzenia już pojawiły się w naszej Archidiecezji?

    – Program peregrynacji został wpisany w Rok Wiary, jaki przeżywamy w Kościele powszechnym i w „Nową Ewangelizację”. W parafiach powstają grupy modlitewne Bożego miłosierdzia i zespoły charytatywne. W wielu parafiach jest odmawiana Koronka do Bożego Miłosierdzia przed Mszą świętą. Widać też ożywienie w dziedzinie powołań kapłańskich. Najważniejsze jednak są owoce duchowe: niezliczone spowiedzi, pojednanie w rodzinach, nawrócenia ze złej drogi życia... Tego nie da się przeliczyć na konkretne efekty.

    A czy na konkretnych liczbach można pokazać to ożywienie w dziedzinie powołań kapłańskich?

    – W ubiegłym roku zgłosiło się do Seminarium Duchownego 38 kleryków. To znacznie więcej niż w poprzednich latach. Wielu z nich deklarowało, że peregrynacja pomogła im w podjęciu decyzji wstąpienia do seminarium. Niewątpliwie działa tu moc Bożego Miłosierdzia i wstawiennictwo św. Faustyny i bł. Jana Pawła II.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół