• facebook
  • rss
  • Sezam w Jasieniu, wieloryb na Modyni

    Miłosz Beskidzki

    |

    Gość Krakowski 27/2013

    dodane 04.07.2013 00:00

    Francula, Pustki, Minówka, Skalne, Łąki, Hanulówka, Stasiówka – na tak oryginalnie brzmiące nazwy polan natrafimy na Jasieniu, trzecim co do wysokości szczycie łańcucha.

    Odkryjemy tam też „Skrzynię”, niezwykłe uroczysko, zachwycimy się malowniczo wyżłobionymi wąwozami i tajemniczymi młakami, zapadliskami i pięknymi wychodniami skalnymi, a także wspaniałymi lasami.

    Zbójnicki skarb

    – Jest też złoto, a właściwie złote dukaty. I klejnoty – zapewniają miejscowi. Skąd się tu wzięły takie skarby? – Ukryli je zbójnicy, którzy na Jasieniu szukali schronienia przed karzącą ręką sprawiedliwości – mówi Czesław Szynalik, inicjator akcji „Odkryj Beskid Wyspowy”.

    – Nie było wtedy lepszego miejsca niż dzikie, trudno dostępne północno-wschodnie stoki – dodaje. Przypomina też, że zbójnickiego sezamu nikt jeszcze nie odkrył. Na kotliki ze złotymi monetami możemy więc natknąć się w skalnych rozpadlinach, jaskiniach, a nawet na moczarach. – A jeśli na Jasieniu nie będzie skarbów materialnych, to żadna strata, bo tych duchowych na pewno nam na górze nie zabraknie – przekonuje. Wspinaczkę na Jasień rozpoczniemy w sobotni poranek. Szlakami zielonym i żółtym najpierw dojdziemy na Polanę Wały. Na szczycie tradycyjnie odprawiona zostanie Msza św., będą występy zespołów regionalnych, konkursy wiedzy o Beskidzie Wyspowym, a także grill i wspólna fotografia. Wybrani zostaną najmilszy, najmłodszy i najstarszy wędrowcy, a nagrody czekają również na tych piechurów, którzy w Beskid Wyspowy przybyli z najdalszych zakątków Polski i świata.

    Garbaty i piękny

    – Olbrzymim skarbem Jasienia są też piękne widoki na Beskid Wyspowy, Beskid Sądecki i Gorce – przypomina Władysław Sadowski, wójt gminy Kamienica, gospodarz sobotniego spotkania. – Jeśli jest dobra pogoda, doskonale widać też Tatry. Zbójnicki „skarbiec” wznosi się bowiem na 1062 m n.p.m., a to oznacza, że w Beskidzie Wyspowym ustępuje tylko Mogielicy i Ćwilinowi. Wierzchołek tworzą dwa słabo widoczne „garby”; ten drugi – zwany Kutrzycą – jest o ok. 10 metrów niższy od Jasienia. Jasień, jak na władcę tej krainy przystało, panuje nad rozległym terenem. Wielka „wyspa” wznosi się nie tylko nad Szczawą i Półrzeczkami, ale także nad Łętowem i Lubomierzem. Rozdziela też malowniczo wijące się, głęboko wcięte doliny Mszanki i Kamienicy. To do nich spływają liczne potoki: Dudów, Surmów, Butorowy, Tromiska, a także Potok na Piekle. Najbliższymi sąsiadami Jasienia są Kobylica i Krzystonów. Zarastające powoli hale i polany to pamiątka po nie tak dawnych gospodarzach tej krainy – bacach i juhasach wypasających niegdyś duże stada owiec i krów.

    Patryja z inskrypcjami

    – Wędrówka na Jasień to dopiero połowa weekendowych niespodzianek – przypomina Janusz Klag, wójt gminy Łącko. Na potężny szczyt, wyniesiony wysoko ponad doliny potoków Jastrzębnik i Zbludza, wyruszymy sprzed kościoła w Łącku, w niedzielę o godz. 9. Na szczycie odprawiona zostanie polowa Msza św., będzie też część artystyczna. Rozciągające się stamtąd widoki na długo pozostaną nam w sercu. – Potężny Modyń, czasem zwany jeszcze Patryją, niektórym przypomina... gigantycznego wieloryba – śmieje się Czesław Szynalik. – Nie jest również charakterystyczną „wyspą”. Trzema długimi grzbietami – Jasieńczyka, Piechówki i Okręgu – spływa bowiem w kierunku Dunajca – dodaje. Niewielu już pamięta, że jeszcze w XIX w. szczyt zwany był „Modyn” lub „Modemie”. Wójt Klag przypomina jeszcze o wychodni skalnej pod kopułą szczytową i tajemniczych inskrypcjach wyrytych w skale, a także pięknej drodze krzyżowej na Cisowym Dziole oraz jaskini „W Modyni”. – Łatwo u nas odnaleźć spokój, ciszę, dobre jedzenie i przytulny nocleg, a także doskonałe warunki do wypoczynku. Jest sporo szlaków, a ścieżki wiodą często wśród malowniczych sadów – wójt Łącka zachęca do odwiedzin w królestwie jabłoni i śliw. – Jedna jest smaczna, a dwie lecznicze – mówi tajemniczo Władysław Sadowski, wójt gminy Kamienica, zapraszając do Szczawy. O zbawiennej mocy szczaw alkaliczno-słonych, alkaliczno-siarczanych i żelazistych pisał już... Jan Długosz. – Staramy się o utworzenie uzdrowiska. Na razie powstała nowoczesna pijalnia wód mineralnych – dodaje.

    Odkrywanie Beskidu Wyspowego

    6 lipca – Jasień (sobota): Szczawa Białe (zbiórka na przystanku PKS) – szlaki zielony i żółty – Polana Wały – Jasień – szlaki żółty i niebieski – Koszarki; 7 lipca – Modyń: Łącko (zbiórka koło kościoła) – szlak żółty – Modyń – szlak niebieski – Zbludza; 14 lipca – Śnieżnica: Porąbka (zbiórka na osiedlu Rola) – szlak czarny – Śnieżnica – szlaki niebieski i zielony – ośrodek Śnieżnica – Kasina Wielka PKP. Wyprawy z „Gościem Niedzielnym” i Forum Gmin Beskidu Wyspowego odbywają się bez względu na pogodę. Udział jest bezpłatny i nie wymaga rejestracji. Wystarczy przyjść na miejsce zbiórki.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół