• facebook
  • rss
  • Pierwsze 10 km autostrady

    Monika Łącka


    |

    Gość Krakowski 28/2013

    dodane 11.07.2013 00:00

    Co dalej z „Zielonym Dołem”? Dla osób chorujących psychicznie to coś więcej niż miejsce pracy. – Tu czuję się bezpieczny, wiem, że jestem potrzebny. To daje radość i ogromną satysfakcję – mówi pan Jacek.


    Kiedyś był mechanikiem samochodowym, jednak choroba dużo w jego życiu zmieniła. Najpierw leczył się w szpitalu, na oddziale klinicznym, potem na oddziale dziennym. Teraz jest pod stałą kontrolą lekarza i pracuje jako kelner w „Zielonym Dole” – Ośrodku Recepcyjno-Szkoleniowym, prowadzonym przez Laboratorium Cogito Sp. z o.o., utworzoną przez Stowarzyszenie na rzecz Rozwoju Psychiatrii i Opieki Środowiskowej. Do pracy przygotowywał się, uczestnicząc w warsztatach terapii zajęciowej.


    – Zaczynałem od lepienia pierogów, robienia gołąbków, krokietów. Potem uczyłem się bycia kelnerem – opowiada. Z WTZ trafił do firmy cateringowej „Cogito”, a później do „Zielonego Dołu”. – W pracy nie ma czasu na czarne myśli. Ważne jest, że mam określony rytm dnia. Wiem, że rano muszę wstać i zadbać o siebie, by wszystkim dobrze się ze mną pracowało – mówi i dodaje, że świadomość, iż „Zielony Dół” – decyzją Jerzego Millera, wojewody małopolskiego – 30 września może przestać istnieć, jest trudna dla wszystkich pracowników. – Żal byłoby stracić to wszystko. Jestem jednak osobą mocno wierzącą, dlatego uważam, że nie ma sytuacji bez wyjścia, a Bóg daje nam trudności po to, by je przezwyciężać. Nawet ze zła może wyniknąć dobro. Możemy stracić pracę, ale nie zostaniemy sami – podkreśla pan Jacek.


    Zaczęło się od cateringu


    Firma społeczna „Zielony Dół” powstała trzy lata temu, ale jej historia zaczęła się w 2006 r., od projektów rehabilitacyjnych i edukacyjnych, realizowanych przez Stowarzyszenie na Rzecz Rozwoju Psychiatrii i Opieki Środowiskowej w ramach Inicjatywy Wspólnotowej EQUAL, finansowanej przez Europejski Fundusz Społeczny. – Dla osób uczestniczących w tych projektach miał to być pierwszy krok do znalezienia zatrudnienia w firmach społecznych – opowiada Teresa Misina, kierownik „Zielonego Dołu”.


    W 2007 r. powstały dwie takie firmy – Wypożyczalnia Rowerów „Cogito” i Firma Cateringowa „Cogito”. – Utworzyło je stowarzyszenie, które nie prowadziło wtedy działalności gospodarczej, dlatego wkrótce firmy zostały przeniesione w struktury działającego od 2005 r. Laboratorium Cogito.


    – Gdy projekt unijny dobiegł końca i nie mieliśmy żadnego wsparcia finansowego, jedynym sposobem na utrzymanie się na rynku było znalezienie stałych klientów – mówi T. Misina. Jednym z pierwszych została organizacja pozarządowa – Stowarzyszenie Wspierania Onkologii „Unicorn”, szukająca firmy społecznej, która podjęłaby się organizacji cateringu podczas szkoleń, konferencji i warsztatów prowadzonych właśnie w „Zielonym Dole”, ośrodku należącym do Małopolskiego Urzędu Wojewódzkiego.


    – Współpraca z „Unicornem” okazała się strzałem w dziesiątkę. Przez kilkanaście tygodni w roku dowoziliśmy dla nich posiłki do „Zielonego Dołu”. Widzieliśmy wtedy niszczejącą nieruchomość, w której właściciel nie robił żadnych potrzebnych inwestycji – opowiada T. Misina.
Firma Cateringowa „Cogito” rozwijała się i – jako dobra, rozpoznawalna marka – zdobywała nowych klientów, m.in. firmy i stowarzyszenia wynajmujące pokoje i sale w „Zielonym Dole”. Ich dysponentem był Zakład Obsługi Urzędu Wojewódzkiego, który niebawem (2010 r.) miał zostać zlikwidowany. Nie mógł więc stanąć do konkursu ofert na realizację kolejnego projektu „Unicornu”. Laboratorium Cogito zwróciło się wtedy do Urzędu Wojewódzkiego z propozycją wynajmu całego „Zielonego Dołu” – chciało wystartować w konkursie na realizację projektu w pełnym zakresie: wynajmu pokoi, sal, żywienia.


    – Stanisław Kracik, ówczesny wojewoda, był bardzo przychylny temu pomysłowi i podpisał z nami umowę na wynajem „Zielonego Dołu” najpierw na rok, a potem przedłużył ją do trzech lat. Jednak żeby działalność Laboratorium Cogito w „Zielonym Dole” mogła rozkwitnąć, ośrodek trzeba było wyremontować – tłumaczy T. Misina.


    Najważniejszą sprawą był remont kuchni – potrzebna była nowoczesna, do której w pierwszej kolejności mogłaby się przenieść Firma Cateringowa „Cogito”. Do tej pory mieściła się ona przy
ul. Skwerowej.


    Miejsce, które koi zmysły


    Urząd Wojewódzki dał zgodę na rozpoczęcie inwestycji, które w ciągu trzech lat pochłonęły prawie 1 mln zł. Laboratorium Cogito w „Zielonym Dole” rozgościło się w maju 201o roku.
Dziś standard ośrodka (chętnie wynajmowanego na różnego rodzaju szkolenia, bankiety, a także wesela) porównywalny jest do trzygwiazdkowego pensjonatu: pokoje są jasne, przestronne i gustownie wyposażone, w każdym jest łazienka. W budynku są też sale konferencyjne i kuchnia spełniająca wymogi sanepidu.


    Wokół niego znajdują się natomiast piękny ogród i rozległy sad. Nazwa „Zielony Dół” nie jest przypadkowa. Ośrodek położony jest bowiem w sercu Woli Justowskiej, najbardziej zielonej części miasta, tuż obok Lasu Wolskiego i zoo. – Drugiego tak urokliwego i klimatycznego miejsca w Krakowie raczej się nie znajdzie – mówią zachwyceni goście. Rzeczywiście – cisza, spokój i śpiew ptaków koją zmysły. To idealne miejsce dla wszystkich, którzy chcą odpocząć od zgiełku wielkiego miasta. Zwłaszcza dla osób, które mają za sobą ciężkie choroby i kryzysy psychiczne, które chcą zostawić za sobą wszystkie traumy i wyjść na prostą. Praca tam jest dla nich jak najlepsze lekarstwo.


    – Podczas remontu zaciągnęliśmy różne niezbędne zobowiązania, a spłata kredytu kupieckiego została rozłożona na wiele lat. Działalność zwykłej firmy pozwala na zwrot zainwestowanych w nią kosztów w ciągu około 3 lat. Firma społeczna potrzebuje na to około
6 lat. Nasza firma cateringowa skończyła już 6 lat i widzimy, jak ciężko pracowała na swoją markę i zaufanie klientów. Nauczyliśmy się być wiarygodnym partnerem, a rynek stał się dla nas bezpieczny. Teraz mogliśmy spokojnie myśleć o dalszym rozwoju. Niestety, za trzy miesiące wszystko może się skończyć – mówi T. Misina.


    Umowa Urzędu Wojewódzkiego z Laboratorium Cogito kończyła się w maju tego roku, jednak rozmowy i negocjacje w sprawie jej przedłużenia trwały od wielu miesięcy (najem miał być przedłużony do końca przyszłego roku). Nic nie wskazywało na to, że „Zielony Dół” będzie musiał zmienić lokatorów.


    «« | « | 1 | 2 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół