• facebook
  • rss
  • Pociągiem po Śnieżnicy

    Miłosz Beskidzki

    |

    Gość Krakowski 28/2013

    dodane 11.07.2013 00:00

    „Wsiąść do pociągu byle jakiego, nie dbać o bagaż, nie dbać o bilet...” – słowa znanej piosenki 
potężnym echem odbiją się w niedzielę od Śnieżnicy, 
by roznieść się daleko po pięknych dolinach.

    Czesław Szynalik, pomysłodawca wakacyjnej akcji „Odkryj Beskid Wyspowy”, ma tym razem apetyt na wpisanie jej uczestników do księgi rekordów. – Chcemy, aby jak największa liczba osób zaśpiewała słynną „kolejową” piosenkę Magdaleny Czapińskiej, rozsławioną najpierw przez Czerwone Gitary, a później Marylę Rodowicz. Zamierzamy pobić rekord świata – planuje.


    Stacja gwiazd


    Dlaczego akurat pod Śnieżnicą mamy śpiewać o wsiadaniu do pociągu? Ano dlatego, że w Kasinie Wielkiej znajduje się jedna z najbardziej malowniczych stacji na dawnym szlaku Galicyjskiej Kolei Transwersalnej, prowadzącym niegdyś z Czadcy do Husiatyna. Niestety, obecnie odcinek z Chabówki do Nowego Sącza nie ma już takiego znaczenia (groziło mu nawet zamknięcie) jak w chwili otwarcia w 1884 r., ale wciąż jest to bardzo uroczy szlak.
Stacja zagrała w filmach wielu wybitnych reżyserów. Tu kręcono m.in. sceny do „Karola. Człowieka, który został papieżem” Giacoma Battiato, „Listy Schindlera” Stevena Spielberga, „Bożych skrawków” Jerzego Bogajewicza czy „Katynia” Andrzeja Wajdy. – Jest szansa, że jeszcze nadejdą dla niej lepsze czasy – zdradzają nam kolejarze. Obecnie to jeden z najlepszych punktów wypadowych na Śnieżnicę – i latem, i zimą.


    Na jej podbój wyruszymy z os. Rola w Porąbce w niedzielę o godz. 9. 
Na szczycie, na który doprowadzi nas szlak czarny, odbędzie się tradycyjna polowa Msza św. Po niej wszyscy ruszą w dół, do Ośrodka „Śnieżnica” i na stację PKP Kasina. Na piechurów czekać będą niespodzianki przygotowane m.in. przez Stowarzyszenie „Lokomotywa”. Tu również dojdzie do próby bicia rekordu świata w śpiewaniu „Ballady kolejowej”, a także sprawdzianu wiedzy o Beskidzie Wyspowym i Kolei Transwersalnej. Wybrani zostaną też Najmilsi, Najmłodsi i Najstarsi Wędrowcy, a nagrody czekają również na tych, którzy w Beskid Wyspowy przybędą z najdalszych zakątków Polski i świata.


    Śnieżna Pani


    Skąd wzięła się Śnieżnica? – Już w średniowieczu pisano o niej jako o Górze Śnieżnej – mówi C. Szynalik. – Nazwę zapewne zawdzięcza wielkim płatom śniegu, które i dziś długo zalegają pod jej szczytem.
Niegdyś jej stoki były niemal gołe, a na halach i polanach pasły się wielkie stada owiec i krów. Z bezleśnego wierzchołka roztaczały się zaś szerokie panoramy.


    „Jako róża jest najpiękniejszą i najwonniejszą z kwiatów, tak i tę górę można uznać za najpiękniejszą ze swego układu, jako i z widoków, i pięknego spaceru. Dzieli się na trzy cyple podobne do wyniosłych piramid” – tak w pierwszej połowie XIX stulecia jej urodą zachwycał się Jan Nepomucen Rostworowski, ziemianin, pisarz, ale również autor niezwykle cennych spostrzeżeń etnograficznych z podróży po ówczesnej Małopolsce.

    Południowy jej stok tak spodobał się ks. Józefowi Winkowskiemu z Zakopanego, że postanowił na nim wznieść letni ośrodek wypoczynkowy dla młodzieży z Sodalicji Mariańskiej. Prace na 100-hektarowym terenie rozpoczęły się w 1928 r., a pierwszych gości placówka przyjęła latem 1930 r. Obecnie Młodzieżowy Ośrodek Rekolekcyjno-Rekreacyjny „Schronisko na Śnieżnicy” dysponuje 120 miejscami. A warto też pamiętać, że w pobliżu jest malowniczy drewniany kościół Matki Bożej Śnieżnej.


    Historia również odcisnęła mocne piętno na tych terenach. W pobliżu stacji kolejowej w Kasinie Wielkiej odnajdziemy niewielki cmentarz z I wojny światowej, w centrum uroczy drewniany kościółek, a w okolicy pamiątki m.in. po walkach z Niemcami 10. Brygady Kawalerii Zmotoryzowanej płk. Stanisława Maczka. Piękną kartę okoliczne miejscowości zapisały również podczas okupacji, płacąc nierzadko krwią za pomoc „chłopcom z lasu”.


    Debry z Dobrej


    „Dobra woda” czy raczej porośnięte potężnymi drzewami strome stoki – zwane debrami – dały początek Dobrej? Trudno dziś orzec. I jednego, i drugiego nie brakowało w okolicach puszczańskiej osady. – I dziś nie brakuje – zapewnia Benedykt Węgrzyn, wójt gminy Dobra, a także gospodarz niedzielnego spotkania na Śnieżnicy. – Wciąż przecież otaczają nas piękne lasy. Staramy się też nie zatracić tego wszystkiego, co ofiarowali nam przodkowie.


    Wspomina również o specyficznym mikroklimacie, ale także o spokoju i ciszy, wiekowych zabytkach, uroczych górach, szlakach pieszych, rowerowych i konnych oraz gospodarstwach agroturystycznych, gotowych przyjąć nawet najbardziej wymagających wędrowców.


    Kolejne wyprawy


    14 lipca – Śnieżnica: Porąbka (zbiórka na o. Rola) – szlak czarny – Śnieżnica; szlaki niebieski i zielony – Ośrodek „Śnieżnica”; Kasina Wielka PKP; 20–28 lipca: Tydzień Kultury Beskidu Wyspowego; 20 lipca – Luboń Wielki: Rabka-Zaryte (zbiórka w ośrodku „SKI Polczakówka”) – szlak żółty – Luboń Wielki; szlak zielony – Rabka-Zaryte; 21 lipca – Potaczkowa: Mszana Dolna (zbiórka w Parku Miejskim) – szlak czarny – Adamczykowa – Potaczkowa; szlak 
czarny – Grzebień; szlak czarny – Rabka-Zdrój.


    Wyprawy z „Gościem Niedzielnym” i Forum Gmin Beskidu Wyspowego odbywają się bez względu na pogodę. Udział jest bezpłatny i nie wymaga rejestracji. Wystarczy przyjść na miejsce zbiórki.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół