Nowy Numer 8/2018 Archiwum

Czy możemy mówić źle...

O ludziach? Od razu stanowczo stwierdzę: nie.

Przecież naszą pasją, jako chrześcijan, powinno być doszukiwanie się w ludziach tego, co najpiękniejsze. Nikt z nas nie ma uprawnień „Boga Wszechmogącego, który za dobre wynagradza, a za złe karze”. Natomiast powinniśmy być „sługami nieużytecznymi” (ewangelicznie tłumaczy się to: słudzy, którzy wykonali dobre dzieło, ale nie przypisują sobie zasług), pracującymi w winnicy Pańskiej.

Głównym naszym zadaniem powinna być pomoc grzesznikom w nawróceniu. Jesteśmy współpracownikami zbawienia, a nie sądu. Innymi słowy, chodzi o wydobycie tego, co najpiękniejsze z ludzi, którzy dzisiaj nie wyglądają najlepiej (czyli z grzeszników). Tak właśnie wyobrażam sobie chrześcijanina: spotyka człowieka i nawet jeśli nic nie mówi, to sprawia całym sobą, że temu człowiekowi chce się być kimś lepszym, piękniejszym. No to wyobraźmy sobie, że spotykamy kogoś, kto nas obgadał. Jakie mamy uczucie? Więc nie róbmy innym tego, co i nam jest niemiłe, ale raczej to, co jest zbawienne.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Reklama

Reklama

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy