• facebook
  • rss
  • Język jeleni, mnisi i Indianie

    dodane 25.07.2013 00:15

    Księża Góra, Kostrza, Świnna Góra, Grodzisko oraz Ciecień – te malownicze wypiętrzenia bez trudu odnajdziemy na jodłownickiej ziemi.

    Ich sąsiedztwu zawdzięczamy nie tylko łagodny mikroklimat, ale także uroczą okolicę – podkreśla Paweł Stawarz, wójt gminy Jodłownik. 28 lipca, w ramach akcji „Odkryj Beskid Wyspowy”, będziemy wspinać się na jedną z nich – Kostrzę. – Odkrywanie jej tajemnic może być fascynującą i zdrową przygodą – zapewnia gospodarz spotkania na Kostrzy.

    Tajemnicze castrum

    Niegdyś, by przeżyć w puszczańskich ostępach, Kostrzy trzeba było wyrwać każdą piędź ziemi. Choć wykarczowane w morzu zieleni „wyspy” rozrastały się powoli, to jednak systematycznie. Niewielkie polany zamieniały się w żyzne pola i łąki. A że lud nawykły był do ciężkiej pracy, pięknie zagospodarował okoliczne doliny i stoki. Łagodny mikroklimat sprzyjał zaś rolnictwu i hodowli, ale również sadownictwu. Kostrza dawała także mieszkańcom schronienie w czasach dziejowych zawieruch. Na jej stokach odnaleziono ślady ludzkiej bytności sprzed przynajmniej tysiąca lat. – Tych to czasów dotyczy legenda o potężnej warowni, która zapadła się pod ziemię – przypomina gospodarz jodłownickiej ziemi. Wymiernym śladem po owym castrum – od tego łacińskiego słowa sporo osób wywodzi nazwę Kostrzy – ma być tzw. Piwniczysko, czyli wielkie zagłębienie w stoku beskidzkiej wyspy. – Niestety, nie udało się do tej pory odnaleźć żadnych śladów potwierdzających istnienie obronnego grodu na Kostrzy. Może więc nam uda się ta sztuka podczas niedzielnej wędrówki? – tak do wspinaczki zachęca Czesław Szynalik, pomysłodawca wakacyjnej akcji „Odkryj Beskid Wyspowy”.

    Wyspowy języcznik

    Na Kostrzy, a właściwie na jej północnych stokach, doskonałe czuje się też języcznik zwyczajny, niezwykle rzadko widywany w Polsce gatunek paproci. Z powodu bardzo długich, nawet kilkudziesięciocentymetrowych, niepodzielnych liści, zwany bywa też językiem jelenim. Na Kostrzę wyruszymy z przystanku PKS w Tymbarku o godz. 9. Zielony szlak powiedzie nas przez Stronie. – Lasy kostrzańskie mają status Specjalnego Obszaru Ochrony Siedlisk w ramach sieci „Natura 2000” – przypomina C. Szynalik. Wyprawa odbędzie się bez względu na pogodę. Udział jest bezpłatny i nie wymaga rejestracji – wystarczy przyjść na miejsce zbiórki. Na szczycie odprawiona zostanie tradycyjna polowa Msza św., a po niej wszyscy staną do wspólnej fotografii. Niespodzianki i konkursy (m.in. o Beskidzie Wyspowym), oczywiście z nagrodami, czekać będą po zejściu na boisko sportowe w Sadku. Tutaj będzie można podziwiać występy najlepszych zespołów regionalnych i kapel z Beskidu Wyspowego. Wielbiciele produktów regionalnych będą mogli „obłowić się” na kiermaszu. Wybrani zostaną również Najmilsi, Najmłodsi i Najstarsi Wędrowcy, a nagrody czekają też na tych, którzy w Beskid Wyspowy przybędą z najdalszych zakątków Polski i świata. O godz. 19 zaś rozpocznie się zabawa taneczna... Wszystko to na zakończenie Tygodnia Kultury Beskidu Wyspowego.

    Jodły i buki

    Jodłownik, malowniczo położony w miejscu, w którym spotykają się Owsianka i Tarnawka, na kartach dziejów pojawił się w 1361 r. Istnieć musiał jednak znacznie wcześniej, a świadczą o tym choćby ślady obozowisk na otaczających go górach. A skąd nazwa? – Od obfitości jodeł porastających wtedy okolicę – twierdzi wójt Stawarz. – Choć w lasach jest teraz więcej buków niż jodeł, nazwy nie zamierzamy zmieniać – zapewnia gospodarz. Także elegancki herb – srebrna jabłoń o trzech konarach, dziesięciu liściach i sześciu jabłkach oraz klucz i gryf – pozostanie bez zmian. – Staramy się chronić pamiątki przeszłości, ale także otaczającą nas przyrodę. Budujemy nie tylko parkingi i centra informacji turystycznej, ale też kanalizację i oczyszczalnie ścieków – dodaje wójt.

    – Zamierzamy przekształcić gminę w „idealną bazę wypadową w Beskid Wyspowy”. W jej barwnej i pogmatwanej historii pojawiają się potężne niegdyś rody: Drobotów, Ratołdów, Jordanów, Lubomirskich, Niewiarowskich; a także dominikanie i cystersi. Jednak szczególnie mocno zapisali się Romerowie, doskonali gospodarze (rozpowszechnili m.in. hodowlę czerwonego bydła polskiego), naukowcy, społecznicy i patrioci. Nie tak dawno wśród zielonych „wysp” zadomowili się... Indianie; w Szczyrzycu wznieśli m.in. naturalnej wielkości, malowane i w pełni wyposażone tipi, ogromny namiot wojenny, a także indiańską saunę, czyli szałas pary. Warto również zajrzeć do gospodarstw agroturystycznych. – Gospodarze są tu gościnni, a jadło pyszne. Bliskie sąsiedztwo gór sprawia, że klimat ma charakter podgórski i górski. Bez obaw można oddychać pełną piersią – mówi gospodarz gminy. – Co roku 15 sierpnia odbywa się w Szczyrzycu Święto Owocobrania, połączone z Jarmarkiem Cysterskim oraz targami tradycyjnej i regionalnej żywności – zaprasza.

    Kolejne wyprawy

    28 lipca – Kostrza: Tymbark (zbiórka na przystanku PKS) – szlak zielony – Stronia – Kostrza – szlak zielony – Jodłownik; 3 sierpnia – Kamionna (sobota): Żegocina-Pasierbiec (zbiórka koło kościoła) – szlak żółty – Kamionna – szlak niebieski – Przełęcz Widoma; 4 sierpnia – Szczebel: Lubień (zbiórka przy gimnazjum) – szlak czarny – Szczebel – szlak czarny – Mszana Dolna; 11 sierpnia – Łopień: Dobra (zbiórka przy Urzędzie Gminy) – szlak zielony – Łopień Hala Jaworze – szlak czarny – Tymbark.

    i

    Projekt realizowany przez gminę Jodłownik jest współfinansowany z pieniędzy Unii Europejskiej w ramach działania 413 „Wdrażanie Lokalnych Strategii Rozwoju” dla małych projektów Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich na lata 2007–2013.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół