• facebook
  • rss
  • Katolicki podziw

    ks. Jacek Stryczek

    |

    Gość Krakowski 33/2013

    dodane 15.08.2013 00:00

    Tego właśnie nie rozumiem: szukamy ludzi, którzy odnoszą sukces i mają choć trochę z nami po drodze.

    Równocześnie jednak zupełnie nie potrafimy podziwiać tych spośród nas, którym się coś udaje. To właśnie przytrafiło się Jezusowi. Jego ziomkowie z Nazaretu nie mogli przeboleć tego, że ktoś, kogo znali, wyróżnił się. Wiele razy rozmawiałem o tym w katolickich mediach. Po co sprawdzać celebrytę, skoro możemy wśród siebie odnaleźć ludzi wyjątkowych?

    Sam poznaję takich ludzi często. Podziwiam ich, chętnie się od nich uczę. Jednak nie są w stanie przebić się do świadomości społecznej. Dla świeckich mediów ich działalność jest zbyt egzotyczna, dla nas zwyczajna. Uważam, że podziw jest jednym z najskuteczniejszych „narzędzi” miłości. Podziw, dostrzeganie w drugim tego, co najpiękniejsze, otwiera go na rozwój, na wyzwania. Uważam, że powinniśmy podpowiadać światu, jakich niezwykłych ludzi mamy u siebie, a nie czekać, aż „świat” powie nam, kogo mamy podziwiać. Ja na przykład podziwiam Krystiana Stopkę. Ma 21 lat, został Człowiekiem Roku w Myślenicach. Pracuje ze mną i jest niesamowity. Krystian współpracuje z Robertem Lewandowskim, Natalią Partyką, Julką Kamińską.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół