• facebook
  • rss
  • Miejska Góra atrakcji

    Miłosz Beskidzki

    |

    Gość Krakowski 33/2013

    dodane 15.08.2013 00:00

    – Najpiękniejszy widok na Limanową i jej malownicze okolice jest z Miejskiej Góry – zapewnia burmistrz Władysław Bieda, współgospodarz naszej kolejnej wakacyjnej wyprawy. I nie ma w tym krzty przesady.

    Z tarasu widokowego, znajdującego się na charakterystycznym, z daleka widocznym 37-metrowym Krzyżu Jubileuszowym, bez problemu dojrzymy najważniejsze atrakcje stolicy Beskidu Wyspowego, a i nieco dalsze, mocno pofałdowane okolice.

    Centrum dla każdego

    Ponad pięknie położonym miastem góruje strzelista wieża bazyliki Matki Bożej Bolesnej, wzniesiona jako pomnik 100-lecia Konstytucji 3 Maja (w środku odnajdziemy m.in. ukoronowaną przez Jana Pawła II gotycką Pietę, drewnianą chrzcielnicę z XVI w., a także witraże Józefa Mehoffera i Konrada Krzyżanowskiego). Wart uwagi jest też zadbany rynek z otaczającymi go kamienicami, pięknie prezentuje się również Dwór Marsów (nocował w nim m.in. prezydent Ignacy Mościcki), obecnie siedziba Muzeum Regionalnego Ziemi Limanowskiej, a także park miejski i Muzeum Parafialne.

    Warto wspomnieć, że już wkrótce dojdzie do rewolucji na samej Miejskiej Górze. Należące do miasta 38 hektarów zamieni się w niezwykłe Centrum Wypoczynku i Sportów Ekstremalnych. – Mamy już przyznane pieniądze na jego budowę – mówi burmistrz Bieda. Za 5,2 mln zł Miejska Góra zostanie podzielona na trzy strefy. W pierwszej, najniżej położonej, pojawią się huśtawki, karuzele, ławki i piaskownice. Wszyscy, którzy lubią nagły przypływ adrenaliny, zaszyją się zapewne w części ekstremalnej. Tu będą park linowy o kilku stopniach trudności, a także specjalny tor do ekstremalnej jazdy na rowerze. Pomyślano także o tych, którzy nad szybsze bicie serca przedkładają zadumę, medytację i niespieszny spacer. Centrum strefy refleksji będzie stanowił Krzyż Jubileuszowy z platformą widokową na Miejskiej Górze, a istotną jej częścią będzie istniejąca już malownicza droga krzyżowa.

    Kolejka na szczyt

    – Chcemy także wybudować kolejkę na Miejską Górę – zdradza burmistrz. W pierwszym etapie powstałyby dwie stacje – dolna i górna. Miasto myśli również o przedłużeniu trasy w kierunku stacji narciarskiej. Na Miejską Górę wyruszymy w niedzielę 18 sierpnia o godz. 9 ze stacji benzynowej w Łososinie Górnej. Poprowadzi nas szlak zielony. Na szczyt dotrzemy przez Dzielec i Groń. Wyprawa odbędzie się bez względu na pogodę. Udział jest bezpłatny i nie wymaga rejestracji, wystarczy przyjść na miejsce zbiórki. Na szczycie odprawiona zostanie Msza św. polowa, będą występy zespołów regionalnych, konkursy wiedzy o Beskidzie Wyspowym, wspólna fotografia, a także coś na pokrzepienie. Tradycyjnie wybrani zostaną też Najmilsi, Najmłodsi i Najstarsi Piechurzy, a wyróżnienia otrzymają również ci, którzy przybędą z najdalszych zakątków Polski i świata. Do Limanowej zejdziemy szlakiem niebieskim. Tu zaś na wszystkich czekać będą atrakcje związane z Dniami Limanowej. Limanowa na kartach dziejów po raz pierwszy pojawiła się w 1496 r., jako należąca do Słupskich Ilmanowa. Później zwana była również: Wilmanów, Wilmanowa, Hilmanowa, Hylmanowa. Skąd wzięły się te nazwy? Tu zgody nie ma. Jedni wywodzili je od łacińskich słów „Villa Nova”. Zniekształcona łacińska nazwa miała doprowadzić do powstania Ilmanowej i Wilmanowej, by około XVII w. przekształcić się w Limanową. Z kolei prof. Mieczysław Karaś dowodził, że Limanowa pochodzi od imienia Wilman (Liman uznał za mniej prawdopodobne), być może zasadźcy osady. – Legenda mówi też o dwóch braciach myśliwych, którzy w gęstym lesie wyrąbali polanę, gdzie powstała pierwsza osada. Dlatego w naszym herbie znajduje się dąb, topór i róg myśliwski – wyjaśnia burmistrz Limanowej. I tak nad potokiem Sowlina, u zbiegu Mordarki, Jabłońca i Starowiejskiego, wyrosło urocze miasteczko.

    Niezwykłe mikroświaty

    – Mamy bardzo urozmaicone tereny. Idealnie nadają się do uprawiania turystyki – zapewnia Władysław Pazdan, wójt gminy Limanowa. Jako najważniejsze atuty 21 miejscowości tworzących gminę wymienia: piękne góry, malowniczo wijące się doliny, doskonały mikroklimat i dogodny dojazd. Gmina tę różnorodność stara się wykorzystywać. – Mieszkańcy dbają nie tylko o środowisko, ale także o zachowanie obyczajów i tradycyjnych smaków – mówi włodarz gminy. Rośnie również liczba gospodarstw agroturystycznych, kwater i pensjonatów. – Jeden weekend nie wystarczy więc, żeby poznać naszą gminę – zachęca wójt. Gospodarze spotkania na Miejskiej Górze zapraszają też do odwiedzenia dolin. – Stawiamy na turystykę oraz rekreację. Mamy idealnie do tego nadające się tereny i wiele do zaoferowania – przekonują Władysław Bieda i Władysław Pazdan.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół