• facebook
  • rss
  • Upały szkodzą

    Bogdan Gancarz

    dodane 12.08.2013 11:37

    Urzędnicy małopolscy chcieli zakazać palenia drewnem w kominkach.

    Sierpniowe upały - jak się okazało - szkodzą nie tylko koniom dorożkarskim na krakowskim Rynku Głównym. Zaszkodziły również urzędnikom małopolskim. Przedstawili bowiem pod obrady Zarządu Województwa Małopolskiego projekt uchwały o całkowitym zakazie na terenie Krakowa nie tylko palenia węglem w piecach, lecz także... drewnem w kominkach.

    O zakazie palenia węglem w krakowskich piecach mówiło się już od dawna. Miałby pomóc w walce z dokuczliwym smogiem, trującą zawiesiną spalin utrzymującą się w powietrzu nad podwawelskim grodem.

    Powstał projekt zakładający, że w ciągu najbliższych 5 lat odchodzono by stopniowo od palenia węglem. Obmyślano wsparcie finansowe dla (przeważnie niezamożnych) osób, które mają piece węglowe. Od 2018 r. krakowianie mogliby ogrzewać domy wyłącznie za pomocą gazu, prądu i lekkich olejów opałowych.

    Ku swojej konsternacji, część radnych wojewódzkich i członków zarządu wyczytała w projekcie, że na „czarnej liście” paliw znalazłoby się również drewno, którym pali się w kominkach. Marszałek województwa Marek Sowa poszedł po rozum do głowy i doprowadził do nieuchwalenia przepisów w tej formie. Chwała mu za to.

    Krakowskie kominki nie zamienią się więc w znane gdzie indziej atrapy, w których grzeje się prądem lub gazem. Krakowianie nadal będą mogli więc czuć naturalne ciepło płynące od palących się smolnych szczap, słyszeć ich miły trzask i czuć lekki zapach dymu.

    Od zakazu palenia węglem pewnie jednak nie uciekniemy. Zbliżające się wybory samorządowe mogą go jednak odwlec. Przed wyborami bowiem władze niechętnie podejmują decyzje niepopularne wśród wyborców.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół