• facebook
  • rss
  • Szpital jak dom


    dodane 05.09.2013 00:00

    – Jeśli nasz wysiłek zaowocuje uśmiechem CHoćby jednego chorego dziecka, to znaczy, że warto było wystartować
– mówią uczestnicy zawodów na rzecz Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego w Krakowie-Prokocimiu.


    Uśmiechów z pewnością będzie co niemiara, bo bieg w zamyśle organizatorów – Fundacji „Tesco Dzieciom” i Fundacji „O zdrowie dziecka”, działającej przy USD w Prokocimiu – miał poruszyć nie tylko ciała, ale przede wszystkim serca. Wszystko po to, by można było wyremontować szpitalną klinikę neurologii, w której leczą się mali pacjenci cierpiący na padaczkę, dziecięce porażenie mózgowe, rdzeniowy zanik mięśni, różnego rodzaju nowotwory, oraz kupić potrzebny sprzęt medyczny.


    – Niektóre dzieci w klinice spędzają długie tygodnie, inne – nawet lata. Jeden z chłopców jest u nas od urodzenia, a niedawno skończył... 10 lat. On nie zna zwykłego rodzinnego domu. Dla niego domem jest szpital, dlatego tak istotne jest, by wszyscy mali pacjenci mieli zapewnione jak najlepsze warunki, które będą pomagać im na trudnej drodze do zdrowia – mówi dr Andrzej Bałaga, zastępca dyrektora ds. lecznictwa USD w Prokocimiu.


    – Bieg pozwala zdobyć pieniądze niezbędne do przeprowadzenia kolejnych remontów i pokazuje lekarzy nie tylko w kontekście białego fartucha, cierpienia i choroby, ale również od strony zwykłej codzienności, sportu i radości. To szansa na integrację ze społeczeństwem, które jest bardzo życzliwie nastawione do naszych potrzeb – dodaje prof. dr hab. med. Krzysztof Fyderek, prezes Fundacji „O zdrowie dziecka”.


    Liczby mówią same za siebie: w biegu indywidualnym na dystansie 10 km wokół Błoń wystartowały 362 osoby, w biegu rodzinnym na dystansie 3,5 km – aż 468 osób. – Rok temu „wybiegaliśmy” ponad 50 tys. zł. W tym roku udało się zebrać ponad 57 tys. zł – cieszy się Czesław Grzesiak, członek zarządu Fundacji „Tesco Dzieciom”.


    Galerię zdjęć z II Biegu Charytatywnego na rzecz Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego w Prokocimiu można zobaczyć na naszej stronie internetowej: krakow.gosc.pl.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół