Nowy Numer 07/2018 Archiwum

Jeszcze większa dyskrecja


Powiem po prostu: jeśli utracimy tajemnicę spowiedzi, co nam zostanie?


Przecież Kościół buduje na zaufaniu. Spowiedź to najświętsze sprawy, największe tajemnice. Osobiście uważam, że gdyby kościoły zostały zburzone, to poradzimy sobie. Ale jeśli spowiedź zostanie zdradzona, nic nas nie powstrzyma od upadku. Jeśli nie będziemy sobie ufali, na czym zbudujemy zaufanie? Widać to już w Kościele zachodnim – tam, gdzie ludzie się spowiadają, są też w Kościele.

Gdzie już nie mają potrzeby sakramentu pokuty, nie wierzą w sens takiego spotkania, kościoły są sprzedawane. Wiem, oczywiście, że prawo kościelne pozwala „coś mówić o spowiedzi, choć zawsze niejednoznacznie, ogólnie”. Uważam jednak, że dla dobra Kościoła należy zachować jeszcze większą dyskrecję. Jeśli tak będzie, staniemy się jedyną instytucją na świecie, jedyną wspólnotą, której ludzie mogą zaufać. Że ich tajemnica nie zostanie zdradzona, ich otwartość wykorzystana. Takie wymagania powinny dotyczyć dwóch stron. Przecież zwierzają się sobie jedynie najwięksi przyjaciele. Jakież więzi może budować spowiedź, która jest nie tylko sakramentem! Jest też spotkaniem ludzi. Ludzi, którzy na zaufaniu są w stanie budować Kościół.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Reklama

Reklama

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy