• facebook
  • rss
  • Seniorzy bronią dyplomu

    Monika Łącka


    |

    Gość Krakowski 37/2013

    dodane 12.09.2013 00:00

    Masz około „55+” lat? Jesteś na rencie lub emeryturze? A może masz dużo wolnego czasu i jesteś ciekawy świata? Nie siedź w domu – nauka czeka!

    Ten uniwersytet wciągnął mnie i zauroczył, a wiedzę chłonę całą sobą! – mówi pani Alicja, studentka Uniwersytetu Trzeciego Wieku Akademii Ignatianum w Krakowie, historyk z wykształcenia. – Koleżanki czasem pytają: „Po co ci to”? Nie rozumieją, dlaczego wciąż chce mi się uczyć i dojeżdżać na zajęcia. A ja po prostu chcę wiedzieć więcej, by pewnie prowadzić pasjonujące dyskusje w szerokim towarzystwie.


    Dojrzały student wymaga


    Na Ignatianum studia dla seniorów trwają trzy lata, jednak ich ukończenie naukowej drogi nie zamyka... – Niektóre osoby decydują, że po 6. semestrze zapiszą się ponownie na pierwszy. I ja tak zrobiłam – cieszy się pani Alicja, która wcześniej chodziła 
też na inne UTW, ale dopiero na Ignatianum znalazła to, cze-
go szukała. – Mądrość wykładowców – zarówno ojców jezuitów, 
jak i osób świeckich, ich klasa i bardzo wysoki poziom zajęć zafascynowały mnie. Tutaj duchowość przenika naukę i poprzez naukę się rozwija. Bo to miejsce, gdzie „być” stawia się ponad „mieć”, a wartości chrześcijańskie są zawsze na pierwszym planie – podkreśla.
Uniwersytet pod hasłem: „Człowiek – Kultura – Religia – Społeczeństwo” powstał w 2009 r. i okazał się strzałem w dziesiątkę.
– Od samego początku założenie było proste: kursów językowych, tanecznych czy komputerowych tu nie będzie. Postawiliśmy na program humanistyczno-światopoglądowy, czyli na zajęcia z zakresu teologii, filozofii, psychologii, socjologii, współczesnej polityki. Dotykamy też aktualnych problemów społecznych i troszczymy się o solidną formację chrześcijańską naszych studentów. Z takim projektem wystartowaliśmy w Krakowie jako pierwsi – opowiada
o. prof. Roman Darowski SJ, pomysłodawca UTW Ignatianum i jego dyrektor.
Początkowo zajęcia podzielone były na bloki tematyczne, jednak dojrzali studenci, którzy na uniwersytet przychodzą z bardzo konkretnymi oczekiwaniami, okazali się wymagający i poprzeczkę UTW podnieśli. – Seniorzy od systematyczności woleli różnorodność, dlatego teraz wykłady, które odbywają się we wtorki i trwają około czterech godzin, dotyczą co najmniej dwóch tematów, np. ikonografii chrześcijańskiej i samorozwoju, czyli tzw. coachingu – mówi o. Darowski. Środy lub soboty to z kolei czas na poznawanie skarbów Krakowa i Małopolski, czyli na tematyczne wycieczki.
Warto dodać, że wszystkie zajęcia prowadzą wybitni i cenieni wykładowcy, eksperci w swoich dziedzinach, m.in. prof. Józef Bremer SJ (logika, kognitywistyka, problemy dotyczące ludzkiej wolności), prof. Tadeusz Biesaga SDB (etyka), prof. Józef Augustyn SJ (zagadnienia dotyczące duchowości), prof. Stanisław Ziemiański SJ, autor ok. 200 pieśni religijnych (filozofia), prof. Teresa Olearczyk (problemy współczesnej rodziny), prof. Krzysztof Szczerski (Polska w Europie).


    Zastrzyk wiedzy i spotkanie


    – Na UTW zapisałam się dzięki ogłoszeniu, które kiedyś ukazało się w krakowskim „Gościu Niedzielnym” i to była bardzo mądra decyzja – cieszy się pani Zofia, która wiedzą zdobytą na uniwersytecie postanowiła dzielić się z... dziećmi i wnukami. – Młode pokolenie ma obecnie bardzo dużo obowiązków, brakuje im czasu, by czytać wartościowe książki. Odkąd chodzę na zajęcia, dyskutujemy więc podczas rodzinnych posiłków – mówi.
 – Zawsze chciałam się dokształcać, skończyłam nawet studia podyplomowe, ale wciąż było mi mało. UTW stał się moją pasją – wtóruje jej pani Barbara. – Gdy przy bazylice Najświętszego Serca Pana Jezusa zobaczyłam ogłoszenie o zapisach, pomyślałam, że w ciężkich czasach to zawsze duchowni dbali o moralny kręgosłup narodu. Teraz też czasy nie są łatwe, kiedy z różnych stron atakuje się Kościół, chrześcijańskie wartości, rodzinę. Trzeba więc przypominać ludziom o tym, co jest najważniejsze. Cieszę się, że tego zadania podjęli się także jezuici.


    Z kolei dla pani Anny zajęcia na UTW to nie tylko solidny zastrzyk wiedzy, ale również szansa na nawiązanie kontaktów i przyjaźni z rówieśnikami. – Niektórzy seniorzy zmagają się z samotnością, potrzebują spotkania z drugim człowiekiem, rozmowy, zaprezentowania siebie. Na uniwersytecie na nowo rozkwitają, bardzo angażują się w zajęcia, koła zainteresowań („Moją małą historię” – czyli koło historyczne, szkołę modlitwy, chór), konferencje naukowe. Zaskakują wykładowców dociekliwością i oczytaniem, chętnie kupują proponowane książki – zauważa o. Roman.


    Wiele osób decyduje się też przygotować pracę dyplomową, którą potem trzeba obronić. Do wyboru są trzy tematy. Można opowiedzieć o swoim przeżywaniu pontyfikatu Jana Pawła II, opisać lokalną, ważną historię (często wymaga to odnalezienia archiwalnych źródeł) lub opracować folder dotyczący jezuickiej bazyliki.


    Dla każdego 
coś dobrego


    Szczegółowe informacje o UTW Ignatianum i zapisach na kolejny semestr można znaleźć na stronie: www.ignatianum.edu.pl/uniwersytet-trzeciego-wieku, dzwoniąc pod nr telefonu: 12 399 95 20 lub zgłaszając się osobiście do sekretariatu: ul. Kopernika 26, pokój 108, we wtorki od godz. 14 do 15.30. Uniwersytety trzeciego wieku działają także przy innych krakowskich uczelniach (Uniwersytecie Jagiellońskim, Uniwersytecie Ekonomicznym, Uniwersytecie Rolniczym), a w ich bogatej ofercie wszyscy mogą znaleźć coś dla siebie. Podobny program do jezuickiego UTW proponuje także UTW działający przy Uniwersytecie Papieskim Jana Pawła II.


    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół