• facebook
  • rss
  • Będzie seminarium duchowne 40+

    KAI

    dodane 09.10.2013 17:27

    Ruszają prace nad utworzeniem seminarium duchownego dla starszych wiekiem kandydatów do kapłaństwa.

    Rozpoczynają się prace nad utworzeniem seminarium duchownego dla starszych wiekiem kandydatów do kapłaństwa. Biskupi podczas 363. zebrania plenarnego zlecili bp. Grzegorzowi Rysiowi przygotowanie statutu takiego seminarium.

    Są kandydaci, można rozpoczynać prace – stwierdził w rozmowie z KAI biskup pomocniczy archidiecezji krakowskiej. Dodał, że wśród zainteresowanych tą inicjatywą był m.in. metropolita warszawski kard. Kazimierz Nycz oraz biskup koszalińsko-kołobrzeski Edward Dajczak.

    - Skoro jest potrzeba utworzenia takiego seminarium, spróbujemy je przygotować od strony formalnej – informuje bp Ryś, który przy tworzeniu statutu będzie współpracował m.in. z Konferencją Rektorów Seminariów Duchownych diecezjalnych i zakonnych.

    Statut miałby zostać przedstawiony biskupom na następnym zebraniu plenarnym Episkopatu – wiosną 2014 r. a jeśli zyska aprobatę tego gremium byłaby szansa, żeby wystartować od października 2014 – zapowiada bp Ryś.

    Do tego seminarium kandydata będzie kierował jego biskup diecezjalny. Pytany czy będą mogli zgłaszać się tam także wdowcy, odpowiedział, że jest to jeszcze kwestia sporna, choć rektorzy seminariów proponują, żeby mieli taką możliwość. - Zastrzeżenia raczej wynikają z naszych przyzwyczajeń kulturowych niż z jakichkolwiek uzasadnień teologicznych – zauważa bp Ryś.

    Pomysł utworzenia ogólnopolskiego seminarium dla tzw. późnych powołań zrodził się przed dwoma laty w gronie rektorów seminariów duchownych. Mieliby się w nim przygotowywać do kapłaństwa kandydaci, którzy już w chwili zgłoszenia mają po 40, 50, a czasami nawet 60 lat. - Trudno bowiem, żeby wspólnie do kapłaństwa przygotowywali się 19-latek i 50-latek, który mógłby być jego ojcem czy dziadkiem. To są inne doświadczenia, inne pytania – zauważa bp Ryś, który zanim został biskupem był rektorem seminarium duchownego w Krakowie.

    «« | « | 1 | » | »»

    Zobacz także

    • kiro
      11.10.2013 09:55
      Tomku jestem wdowcem i nie wiem czy mam aż tak duże doświadczenie życiowe. O wszystkim decydowała żona a ja tylko dostosowywałem się do jej decyzji. Znam kawalerów po 40 którzy byli w związkach partnerskich i są bez zarzutu. Wydaje się mi bzdurne to co napisałeś. Chyba że ty jesteś kawalerem borykającym się ze swoją orientacją s...
    • Paweł 47 lat
      14.10.2013 15:34
      Szanowny Tomku - Twoje pytania jak i powtórny komentarz przypominają teksty wypowiadane przez "faryzeuszy". Super że masz wątpliwości, lecz w Twoich pytaniach jak i wypowiedziach jest zbyt dużo pogardy dla drugiego człowieka. Jeżeli tak dużo wiesz o kawalerach po 40 to chętnie wysłucham tego co masz do powiedzenia. Chciałbym jednak abyś zaczął od siebie i powiedział z czym masz problem. Jestem kawalerem, który opiekował się chorymi rodzicami do ich śmierci. Dopiero teraz mógłbym pójść do seminarium i spełnić swoje powołanie. Pan Bóg ma poczucie humoru i powołuje do kapłaństwa w różnym wieku. Pozdrawiam
    • ks.Mirosław
      14.10.2013 15:38
      Powołania 40+ mogą dokonać w krótkim czasie więcej niż my przez 50 lat. Ja i moi koledzy pochwalamy decyzję Episkopatu Polski i modlimy się za szybką realizację planu Bożego. Pozdrawiamy Bp Grzegorza Rysia
    • Anna
      14.10.2013 19:28
      Mój daleki wujek był wdowcem (umarła mu żona i dziecko), a potem został księdzem, więc ksiądz z wdowca to dla mnie nowina. Co więcej, tworzenie seminariów 40+ to też coś dziwnego. Apostołowie przy Jezusie byli w różnym wieku. Do seminariów powinno się przyjmować wszystkich bez ograniczeń wiekowych. Jeśli ktoś chce być księdzem, to nie powinien się krępować ani być krępowany przez władze seminarium czy biskupa tym, że jest starszy od 19-latków. A przyjęcia do zakonów? Czy i one powinny być ograniczane wiekiem, a nie tylko warunkami zdrowotnymi? W żywotach niektórych świętych czytamy, że wstępowali do zakonów w dość późnym wieku. Czemu w XXI wieku to nie miałoby być możliwe? Zresztą o tym, czy ktoś otrzyma święcenia kapłańskie, czy będzie mógł złożyć śluby zakonne - terminowe albo wieczyste - ostatecznie decydują przełożeni, którzy kandydatów obserwują przez kilka lat ich formacji.
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół