• facebook
  • rss
  • Bądź luzakiem!

    Dominika Cicha

    dodane 13.10.2013 14:35

    Pod hasłem „Teraz wiara!” odbyło się w Krakowie 13. Spotkanie Młodzieży Pijarskiej.

    Do Gimnazjum i Liceum Ogólnokształcącego Zakonu Pijarów przybyło 653. młodych ludzi z różnych stron, m.in. z Elbląga, Łowicza, Łapsz Niżnych, Rzeszowa, a nawet Budapesztu.  

    Co ich łączy? Uczą się w szkołach pijarskich, są zapatrzeni w Jezusa i zarażają swoim entuzjazmem. Co sprawia, że tak chętnie biorą udział w spotkaniu? – Chcę zawrzeć nowe znajomości, pobawić się i pomodlić – mówiła Ania z Krakowa. Marcin przyjechał z Poznania, by pogłębić wiarę, a także wystąpić z swoim zespołem muzycznym. – To spotkanie jest dla mnie okazją do poznania sympatycznych ludzi, zobaczenia innego kraju i wspólnej zabawy – dzieliła się Talia z Węgier.

    Zaproszenie przyjął też gość, który przed laty, o mały włos nie został… pijarem. Tomasz Terlikowski jest mężem, ojcem piątki dzieci, filozofem i dziennikarzem, który potrafi otwarcie rozmawiać z młodzieżą o życiu, wierze i uczuciach. - Małżeństwa nie zbudujesz na zakochaniu. To akt woli, decyzja. Miłość jest ryzykiem, nie wiesz, co cię czeka. Ale bez ryzyka nie ma życia. Na pewno będziesz się użerać z paskudnym mężem (bo większość mężów jest paskudna), mimo że mężczyzna jest skonstruowany tak prosto, jak cep. A kobieta? Nigdy nie zrozumiesz własnej żony. Bo nawet ona nie jest w stanie zrozumieć samej siebie – żartował publicysta. Opowiedział też anegdotę o… lisku - luzaku. - Dwa orły postanowiły zagrać w Wielkim Kanionie w luzaka. Zabawa polega na tym, że rzucają się ze skały nie rozkładając skrzydeł, swobodnie spadają, a w ostatniej chwili gwałtownie je rozkładają i wzbijają się ku niebu. Nagle dołącza do nich lis, chętny do wspólnej zabawy. Razem lecą w dół… - Ty, lisek, masz skrzydła? - Nie mam. - A umiesz latać? - Nie umiem. - Ty to naprawdę jesteś luzak!

    Być chrześcijaninem, to być właśnie takim lisem - luzakiem! - mówił dziennikarz. - Bóg jest jak ojciec, który podrzuca do góry swoje dziecko. Ono się nie boi, bo wie, że tata i tak je złapie.

    Młodzi mieli także okazję do rozmowy, wspólnej refleksji i wymiany doświadczeń. Podzieleni na grupy analizowali fragment z Pisma Świętego, dotyczący powołania 72. uczniów. Zastanawiali się, w jaki sposób powinno się dziś ewangelizować i co musiałby im dać Jezus, by zdecydowali się zostawić dla Niego wszystko.

    Nie zabrakło oczywiście czasu na wspólną modlitwę, Msze święte, wieczorne czuwania i spowiedź. Organizatorzy nie zapomnieli też o rozrywce. W programie znalazły się, z niecierpliwością oczekiwane przez młodzież, Przegląd Piosenki Religijnej i zabawa chrześcijańska.

    Kolejne spotkanie za rok.

     

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół