• facebook
  • rss
  • Misteria z szuflady

    Bogdan Gancarz

    |

    Gość Krakowski 42/2013

    dodane 17.10.2013 00:00

    Przez 60 lat leżały zapomniane. Teraz napisane przez przyszłego papieża teksty zostały wydane drukiem.

    To świadectwo metod duszpasterskich i myślenia teologicznego z czasów młodości późniejszego papieża. – Mój ojciec Jacek zetknął się z Karolem Wojtyłą jako student Politechniki Krakowskiej – mówi ks. Szymon Fedorowicz. Znajomości zapoczątkowane w duszpasterstwie akademickim przy kościele św. Floriana zaowocowały przyjaźnią na całe życie między jego uczestnikami skupionymi w tzw. Środowisku a ich ówczesnym duszpasterzem ks. Wojtyłą.

    – Kard. Wojtyłę znałem od dzieciństwa. Był dla nas „wujkiem”. Dawał ślub rodzicom, w 1958 r. ochrzcił zaś mnie w katedrze wawelskiej – dodaje ks. Fedorowicz. Jedną z form duszpasterstwa akademickiego prowadzonego przez ks. Wojtyłę było przygotowanie w 1951 r. wraz ze studentami Politechniki Krakowskiej i studentkami z internatu sióstr nazaretanek czterech nabożeństw – misteriów paraliturgicznych: „Lumen Gentium”, „Crux Christi”, „Christus Rex” oraz „Immaculata”. Nabożeństwa miały okazałą, teatralną formę, w czym pomogło zapewne doświadczenie aktorskie duszpasterza akademickiego z podziemnego Teatru Rapsodycznego. Jego kolega z teatru, znany aktor Jan Adamski, przygotowywał studentów do recytacji w misterium „Crux Christi”. Narratorami w tym nabożeństwie byli studenci: Jacek Fedorowicz i Stanisław Abrahamowicz. Pieśni śpiewały chóry męski i żeński. Najważniejsze były jednak obszerne komentarze kapłana, wygłaszane przez ks. Wojtyłę.

    Rękopisy nie płoną

    W późniejszych latach nie przypominano tej formy działalności duszpasterskiej Karola Wojtyły, nie wiadomo było nawet, czy zachowały się teksty misteriów. Okazało się, że miał rację Michał Bułhakow, twierdząc, że „rękopisy nie płoną”. – Mój nieżyjący od 2006 r. ojciec z pietyzmem przechował pożółkłe, wymięte, pobrudzone, a nawet miejscami naddarte kartki nędznego jakościowo papieru, zapełnione tekstami czterech nabożeństw – misteriów – mówi ks. Szymon Fedorowicz. To on przekazał maszynopis jezuickiemu Wydawnictwu WAM, gdzie teksty ukazały się niedawno w pięknej oprawie graficznej pt. „Tajemnica Boga”. Nie ma wątpliwości, że rola Karola Wojtyły nie ograniczyła się jedynie do skomponowania znanych tekstów modlitewnych. – Jest tam także sporo osobistych rozważań. Odczytywane po latach słowa Karola Wojtyły są wciąż świeże, mocne – mówi o. Jacek Siepsiak SJ, dyrektor Wydawnictwa WAM.

    Prostota i głębia

    – Dla mnie najważniejsza w tych tekstach jest próba wydobywania wartości z poszczególnych słów misteriów, ze słów Pisma Świętego, z pieśni religijnych. Komentarze ks. Wojtyły uderzają prostotą połączoną z głębią. Czytałem te teksty z ogromnym wzruszeniem. Niektóre komentarze zapadają głęboko w pamięć. W moją zwłaszcza te, które mówią o tajemnicy Boga w człowieku – mówi o. Paweł Adamczyk SJ. Radosnego zaskoczenia z odnalezienia tych tekstów, świadectw metod duszpasterskich Karola Wojtyły i jego ówczesnego myślenia o Bogu nie kryje także ks. kard. Stanisław Dziwisz. – Byłem bardzo zaskoczony, gdy dowiedziałem się, że odnalazł się taki tekst. Gdy go przeczytałem, uderzyło mnie, jako człowieka posiadającego wiedzę liturgiczną, że ks. Karol Wojtyła, młody duszpasterz akademicki, wyprzedzał reformę liturgiczną, wyprzedzał Sobór Watykański II. Przez te modlitwy zbliżał ludzi, przygotowywał ich do tajemnicy przeżywania Pana Boga w liturgii. Widać jego wielką duchowość. Wyczuwał obecność Chrystusa w liturgii i nią żył. Karol Wojtyła starał się zgłębiać tajemnicę Bożą. Tym żył, to go budowało, to go doprowadziło do świętości – mówi metropolita krakowski.

    „Fenomenem paraliturgicznych misteriów jest próba niezwykle prostego i życiowego wyjaśnienia sensu rozważanych prawd wiary. Oto przykład: tajemnica krzyża. Nie wolno być poza nią. Nikt nie potrafi jej już wyrwać z duszy człowieka. Im bardziej usiłuje tego dokonać, tym boleśniej wbija się ona w dzieje ludzkie. Człowiek albo się o nią rozbije, albo się przez nią ocali. Czy podobnie nie myślał Jan Paweł II, gdy umęczony chorobą i cierpieniem na oczach całego świata przyciskał do serca krzyż w ostatni Wielki Piątek swojego życia, osiem dni przed odejściem do domu Ojca?” – rozważa kard. S. Dziwisz we wstępie do „Tajemnicy Boga” słowa Karola Wojtyły z misterium „Crux Christi”. – Sądzę, że w wielu parafiach znalazłyby się grupy osób, które mogłyby wystawić te misteria w takiej formie, w jakiej przygotował je młody ks. Wojtyła – mówi o. Jacek Siepsiak. Krakowianie będą mieli niedługo okazję do uczestnictwa w jednym z nabożeństw – misteriów przygotowanych niegdyś przez ks. Karola Wojtyłę. 23 listopada w niedzielę Chrystusa Króla o godz. 16.00 w kościele św. Floriana zostanie wystawione misterium „Christus Rex”. Tak jak wówczas wykonają je studenci.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół