• facebook
  • rss
  • Scenariusza uczę się na pamięć

    Monika Łącka

    |

    Gość Krakowski 42/2013

    dodane 17.10.2013 00:00

    – Dramaty Karola Wojtyły pięknie nawiązują do współczesnego świata, w którym tak wiele mówi się o miłości, ale wartość człowieka przegrywa z wartością pieniądza – zauważa Krzysztof Bartosz, niewidomy i bardzo zdolny aktor.

    Jego przygoda z aktorstwem zaczęła się blisko 8 lat temu – był wtedy świeżo upieczonym specjalistą od strojenia pianin i fortepianów. Szukał pracy, ale nie było dla niego żadnych ofert. Przez przypadek dowiedział się, że Stowarzyszenie Scena Moliere organizuje casting do przedstawienia „Dzikie łabędzie” i szuka niewidomych aktorów. – Poszedłem i zaśpiewałem piosenkę, która chyba spodobała się panu Arturowi Dziurmanowi, bo zostałem przyjęty – opowiada. W „Dzikich łabędziach” od premiery (w 2005 r.) zagrał już kilkadziesiąt razy.

    szukają swego miejsca

    Krzysztof ma też na koncie role we współczesnej adaptacji „Koziołka Matołka” (gdzie zagrał aż sześć postaci), w „Ślepcach” oraz w spektaklu teatralno-filmowym „Brat naszego Boga” wg Karola Wojtyły (spektakl został wystawiony już 97 razy, w kraju i za granicą). – Scenariusza zawsze uczę się na pamięć, odsłuchując go z płyt CD nagranych przez pana Artura – mówi. Teraz znów pracuje nad tekstem Wojtyły (premiera „Promieniowania ojcostwa” już za kilka dni) i przygotowuje rolę w krakowskiej legendzie „Czarna Dama”. – Błogosławiony Jan Paweł II jest dla mnie wzorem i inspiracją. W ostatnich latach życia pokazał, że pomimo choroby i słabości można zrobić naprawdę wiele. Nauka jego tekstów to wielka radość – podkreśla. Zarówno on, jak i Janusz Bąk – jeden z najstarszych aktorów Sceny Moliere – w dramacie wcielają się w role romantycznych buntowników, którzy chcą zmieniać świat i wciąż szukają w nim swojego miejsca. – To nawiązanie do sytuacji, w której znaleźliśmy się, gdy Urząd Miasta Krakowa odebrał Scenie Moliere siedzibę przy ul. Szewskiej. Chcemy, żeby urzędnicy zrozumieli nasze położenie i to, że taki teatr jest potrzebny – mówią. – Decyzja UMK krzywdzi i nas, aktorów, i Artura, który w Scenę Moliere i pomaganie nam wkłada całe serce. Zdaniem lekarzy, nie powinnam w ogóle wychodzić z domu. Teatr daje mi siłę i motywację do tego, by być i cieszyć się każdym dniem – dodaje Wanda Mizik. Ma 65 lat. Straciła wzrok, pracując przez 26 lat w nowohuckim kombinacie jako palacz pieców szybowych. Do Sceny Moliere trafiła w 2005 r., gdy idąc ulicą Szewską, potknęła się o stojącą na chodniku reklamę teatru.

    Dwa światy misterium

    – „Promieniowanie ojcostwa” to trudny, filozoficzny tekst. Najpierw pracowaliśmy nad nim z Maciejem Jackowskim, aktorem Teatru im. Słowackiego. Burzliwie dyskutowaliśmy nad każdym zdaniem, starając się zrozumieć najgłębszą treść dramatu – opowiadają aktorzy. Później dostali scenariusz spektaklu opracowany przez reżysera przedsięwzięcia. – „Promieniowanie” to jeden z ostatnich utworów dramatycznych Karola Wojtyły, najbardziej dojrzały pod względem ukazania psychologii człowieka i jego wiary – mówi Artur Dziurman, reżyser, aktor teatralny i filmowy (znany m.in. z seriali „Kryminalni” i „Czas honoru” czy filmu „Generał Nil), twórca krakowskiego Stowarzyszenia Scena Moliere. – Wątek dotyczący naszego teatru i sytuacji, w jakiej znaleźli się niewidomi aktorzy, zderzyłem z tym, co w dramacie Wojtyły jest najważniejsze – problemem wartości człowieka, która jest obecnie degradowana. W świecie, w którym liczą się pieniądze i układy, człowieka traktuje się często jak pozbawioną uczuć i emocji rzecz – tłumaczy Dziurman. – Wojtyła w jaskrawy sposób pokazuje, że człowiek musi w coś wierzyć, bo bez wiary życie jest puste. Najlepiej wierzyć w Boga. Także osoby niewidome, pracując nad takim tekstem, muszą opierać się na wierze, emocjonalnie poczuć tekst, przeżyć go w wyobraźni – mówi reżyser. W przedstawieniu gra 12 niewidomych amatorów i troje zawodowców (Maciej Jackowski, Magdalena Sokołowska, Iwona Chamielec). Premierowe spektakle odbędą się 26 października (19.00, Myślenicki Ośrodek Kultury i Sportu) i 27 października (19.15, kościół św. Stanisława Kostki w Krakowie-Dębnikach). – Sztuka jest częścią projektu ITAN – firmy społeczno-artystycznej Integracyjny Teatr Aktora Niewidomego. Pieniądze na jego realizację Scena Moliere otrzymała w ramach programu operacyjnego FIO Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej. „Promieniowanie” finansowo wspiera też burmistrz Myślenic – mówi Danuta Damek, koordynator projektu. Z ministerstwa ITAN dostał również pieniądze na inne przedsięwzięcie – projekt „Legendy Krakowa łączą pokolenia”. Jego najważniejszą częścią jest multimedialny spektakl „Czarna Dama”. – W sztuce oprócz niewidomych aktorów gra także młodzież chora na cukrzycę, studenci krakowskich uczelni i seniorzy „65+”, związani z różnymi artystycznymi środowiskami – dodaje D. Damek. Premiera „Czarnej Damy” w listopadzie.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół