• facebook
  • rss
  • Redaktor wydania

    Monika Łącka

    |

    Gość Krakowski 49/2013

    dodane 05.12.2013 00:00

    Gdy rodzice dowiadują się, że dziecko jest nieuleczalnie chore, cały ich świat przewraca się do góry nogami.

    W takich chwilach ważne jest nie tylko to, jaką pomoc dostaną od lekarzy, ale także to, by nie byli sami. By obok był ktoś, kto doda otuchy, podpowie, jak odnaleźć się w nowej rzeczywistości, a później, gdy szpitalne leczenie zakończy się, „dołoży dziecku życia do jego dni”. Wie coś o tym Hospicjum dla Dzieci „Alma Spei”, które karmi nadzieją, i o którym piszemy na ss. IV–V. W oczekiwaniu na święta Bożego Narodzenia warto też pomyśleć o polskich kombatantach mieszkających na Wschodzie, by i oni nie byli sami. Więcej na s. VI.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół