• facebook
  • rss
  • Wszystko jest możliwe

    Piotr Legutko

    |

    Gość Krakowski 49/2013

    dodane 05.12.2013 00:00

    Do wyborów samorządowych w Krakowie jeszcze prawie rok, a wiele osób już uznało ich wynik za rozstrzygnięty. Przedwcześnie. Jacek Majchrowski nie ma reelekcji w kieszeni.

    W najnowszym sondażu, przeprowadzonym na zlecenie „Gazety Wyborczej”, co prawda prowadzi, ale z wynikiem 29 proc. To niewiele w porównaniu z jego kolegami z innych wielkich miast o równie długim stażu prezydenckim. Nawet jeśli do sondaży nie należy przykładać zbyt wielkiej wagi, ten jest ważny. Lokalni politycy dali się bowiem uwieść autopromocji prof. Majchrowskiego i popadli w marazm.

    Prezydent w licznych wywiadach zapewnia, że ma poparcie wszystkich środowisk, sprawnie rozgrywa dwa największe kluby radnych, chętnie spełnia postulaty zorganizowanych grup mieszkańców (jeśli go to dużo nie kosztuje). Odebrał tymi posunięciami ochotę do walki potencjalnym konkurentom i sprawił, że bardzo ostrożnie mówią oni o swoich szansach. A że zakulisowo już składa wszystkim propozycje korzystnej współpracy w przyszłej kadencji, politycy bardzo uważają, by nie zrazić hegemona z placu Wszystkich Świętych. Tymczasem sondaż – jak termometr – pokazuje pewien rodzaj zmęczenia tą ekipą i oczekiwanie na nowe propozycje. Na tym polega demokracja. Panie, panowie, więcej odwagi! Pokażcie krakowianom, co możecie zrobić dla miasta. Dajcie nam możliwość wyboru. •

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół