• facebook
  • rss
  • Będą cuda

    dodane 02.01.2014 00:00

    Najnowocześniejsza w Europie pediatryczna sala hybrydowa powstała w Uniwersyteckim Szpitalu Dziecięcym w Prokocimiu.

    Czteroletni Antek ma za sobą trzy ciężkie operacje. Pierwszą przeszedł, mając zaledwie trzy tygodnie. Urodził się z HLHS, czyli zespołem hipoplazji lewego serca, polegającym na niewykształceniu prawidłowej lewej komory serca. Dziś jest pogodnym i ponadprzeciętnie rozwiniętym chłopcem.

    – Podczas trudnych i wymagających ogromnego wysiłku operacji kardiochirurgicznych ważne jest, by przebiegały one jak najszybciej – by jak najwięcej naprawić i zepsuć jak najmniej – podkreśla prof. Janusz Skalski, kierownik Kliniki Kardiochirurgii Dziecięcej Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego w Krakowie-Prokocimiu, dodając, że do tej pory wykonywane były one „na piechotę”. – Sala hybrydowa pozwoli zrobić więcej i w krótszym czasie. A gdy do tej supernowoczesnej, kosmicznej technologii dodamy świetnie wyszkolony zespół kardiochirurgów dziecięcych, anestezjologów i diagnostykę na bardzo wysokim poziomie, to efekty muszą być wspaniałe. Sala hybrydowa wyposażona w dwupłaszczyznowy angiograf (dzięki któremu można wykonywać zabiegi wewnątrznaczyniowe) pozwala na wykonanie jednej operacji zamiast kilku, skraca czas hospitalizacji małych pacjentów, a także czas oczekiwania na zabieg i umożliwia szybszą rehabilitację. – Teraz podczas operacji będziemy mogli – bez wyjeżdżania do sali hemodynamicznej – sprawdzić, czy na pewno można ją już zakończyć, czy nie ma jeszcze czegoś do zrobienia. W tej sali będą się działy medyczne cuda, nie tylko w zakresie kardiochirurgii, ale także chirurgii ogólnej, neurochirurgii, onkologii, ortopedii – wyjaśnia prof. Skalski. Budowa najnowocześniejszej w Europie pediatrycznej sali hybrydowej była możliwa dzięki dotacji z Ministerstwa Zdrowia, a zakup specjalistycznego sprzętu sfinansowała Fundacja Radia Zet. – Pieniądze zbieraliśmy pieczołowicie, a każda złotówka pochodzi z wpłat całego społeczeństwa z tytułu 1 proc. podatku. Udało się zebrać aż 5 mln zł – mówi Izabela Szumielewicz, dyrektor Fundacji Radia Zet.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół