• facebook
  • rss
  • Witacka jeszcze będzie

    dodane 20.02.2014 00:00

    Kiedy tylko Kamil Stoch wylądował po drugim swoim skoku w sobotnim konkursie, zapanowała zupełna cisza. Chwilę później, gdy poznaliśmy wreszcie ostateczne wyniki, radosnej euforii nie było końca.

    Zaczęła grać kapela regionalna, w ruch poszły trąbki, powiewały narodowe flagi, podrzucano w górę szaliki, a nawet... góralskie chusty. Wszystko na cześć Kamila Stocha, najbardziej znanego na całym świecie mieszkańca Zębu. Wśród około 2 tys. kibiców byli turyści, ale i bardzo dużo było górali. Byli młodzi, starsi, a nawet rodzice z dziećmi, które ojcowie brali na ramiona, aby lepiej widziały tę ważną chwilę w historii polskiego sportu.

    – To nie przypadek, że jesteśmy najwyżej położoną miejscowością i że Kamil osiągnął taki wielki sukces – mówiła na gorąco jedna z góralek w Zębie. Łzy szczęścia i wzruszenia lały się też u cioci skoczka Zofii Bobik, która mieszka naprzeciwko rodziców Kamila. – Pana Boga można o wszystko prosić, ale jak tu teraz mu dziękować? – mówiła wyraźnie wzruszona góralka z Zębu, która na Msze św. w intencji swojego bratanka jeździła do kaplicy sióstr karmelitanek na Reglach w Zakopanem. Wspomniała też o wypadku w czasie serii treningowej. W grudniu zeszłego roku zmarła babcia Kamila – Ania, jego najwierniejszy kibic. Piszemy na gorąco esemesa do pana Bronisława, taty Kamila: „Babcia Ania na pewno na czas drugiej serii zebrała wszystkich aniołów do kibicowania wnuczkowi”. „Dzięki Bogu!” – odpisuje szczęśliwy tata. Trzeba też odnotować postawę górali z Kasiny Wielkiej, rodzinnej miejscowości Justyny Kowalczyk, których do Zębu przyjechała spora grupka. Nie szczędzili okrzyków na cześć Kamila Stocha i innych polskich zawodników. Podobnie zresztą gardeł nie żałował nikt ze zgromadzonych na podhalańskim stoku. Goście z Kasiny mieli nawet specjalny transparent. Kamilowi Stochowi kibicował na zębiańskim stoku sam premier Donald Tusk, a u jego boku ustawili się przedstawiciele władz wojewódzkich i samorządowych. Pod telebimem zawieszono baner z wielkim napisem: „Kamil, dziękujemy! Zębianie”. Górale zapowiadają, że zgotują Kamilowi wielką witackę (przywitanie) we wsi, gdzie zdobywca dwóch złotych medali olimpijskich zostanie podjęty z największymi honorami.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół