• facebook
  • rss
  • Remiza huczała

    dodane 20.02.2014 00:00

    Kiedy Justyna była na trasie, wszystkie oczy w wiosce były skierowane tylko na nią. Praca np. w zakładzie stolarskim ustała. Kilka godzin później, w remizie, krajanie złotej mistrzyni wiwatowali na jej cześć. Wśród nich nawet 8-miesięczna Amelka.

    Justyna pokazała góralski pazur! – cieszył się starosta limanowski Jan Puchała, zakładając na szyję szalik z napisem: „Polska”. W remizie powiewały także flagi narodowe, słychać było dźwięki trąbek. Pani Maria z zespołu „Kasinianie-Zagórzanie” ułożyła nawet okolicznościową pieśń na melodię utworu „W Kasinie dobrze żyć”.

    „Tak my mocno wszyscy dziś kibicowali, żeśmy się szczerego złota doczekali. My Ci dziękujemy, byś nam zdrowa była. I medal dla Polski jeszcze niejeden zdobyła” – śpiewali członkowie regionalnego zespołu. – Kiedy Justyna biegła, szef zrobił nam wolne. Oglądaliśmy razem transmisję z Soczi. Cóż, zachowała się nieprzeciętnie – mówi Paweł Kaleta, który do remizy przyszedł z żoną i czwórką dzieci. – Nasza Amelia ma 8 miesięcy. To chyba najmłodszy kibic Justyny – mówił z radością pan Paweł. W remizie byli też Darek i Piotrek. – Wszyscy w sercach modlimy się za Justynę, prosimy o zdrowie dla niej – mówiła wzruszona mama chłopców, pani Monika. I w Kasinie nie mogło zabraknąć regionalnej kapeli, przygrywającej wesołe nutki dla Justyny. Wśród kibiców, którzy zgromadzili się w Domu Strażaka w Kasinie Wielkiej, nie zabrakło także podopiecznych miejscowego DPS. Wszyscy ubrani w obowiązkowe czapki lub szaliki w barwach narodowych.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół