• facebook
  • rss
  • Pędził go diabeł etnograficzny

    Bogdan Gancarz

    |

    Gość Krakowski 08/2014

    dodane 20.02.2014 00:00

    Oskar Kolberg. Urodzony 200 lat temu wielki polski ludoznawca przez ostatnie 20 lat życia mieszkał i działał w Krakowie oraz jego okolicach. Spoczywa na krakowskim cmentarzu Rakowickim.

    Nic więc dziwnego, że w 2014 roku, który został przez Sejm ogłoszony Rokiem Oskara Kolberga, postać autora monumentalnego, wielotomowego dzieła „Lud. Jego zwyczaje, sposób życia, mowa, podania, przysłowia, obrzędy, gusła, zabawy, pieśni, muzyka i tańce” będzie pod Wawelem wielokrotnie przypominana w różnych formach.

    Zbierał wszystkie pieśni

    Kolberg urodził się 22 lutego 1814 roku w Przysusze, w ówczesnym powiecie opoczyńskim. Jego rodzicami byli Juliusz Kolberg, naturalizowany w Polsce Meklemburczyk, późniejszy profesor geodezji na Uniwersytecie Warszawskim, i Karolina z domu de Mercour. Matka wywodziła się ze spolszczonej rodziny francuskich emigrantów. Wpoiła Oskarowi poczucie polskości i zamiłowanie do muzyki. Oskar zaś wykształciwszy się gruntownie w Liceum Warszawskim, berlińskiej Akademii Handlowej oraz u warszawskich i berlińskich profesorów fortepianu oraz kompozycji, zarabiał na chleb jako buchalter i nauczyciel muzyki. Znał dobrze Fryderyka Chopina, który wraz z ojcem wielokrotnie bywał w jego domu rodzinnym. „Pamiętam, jak parę razy grał u moich rodziców, gdy się zmierzchało i prosząc, by świec nie było, z pamięci uwerturę z »Frejszyca« i »Kopciuszka« Rossiniego” – wspominał po śmierci kompozytora. Nie rezygnując z własnej twórczości kompozytorskiej, a stworzył m.in. trzy opery, wystawiane na scenie warszawskiej, oddał się pasji zbierania i wydawania pieśni ludowych. Potem doszło do tego gromadzenie innych pamiątek kultury ludowej. Zarobione pieniądze wydawał na wyprawy w teren, a później publikowanie ich rezultatów w zbiorach, np. „Pieśni ludu polskiego”. Nie zawsze owe wyprawy obywały się bez trudności. Podróżując w czasach młodości wraz z przyjacielem Józefem Konopką w okolice mazowieckiego Czerska, zostali wzięci za... szpiegów i musieli się gęsto tłumaczyć.

    Owocny pobyt w Małopolsce

    Ukończywszy prace nad „Pieśniami ludu polskiego”, Kolberg w 1862 r. rozpoczął zbieranie materiałów do dzieła przedstawiającego całokształt życia i kultury ludowej na terenie dawnej Rzeczypospolitej. Zaczęło się ono ukazywać w poszczególnych tomach pod tytułem „Lud”. Przyznanie Kolbergowi w 1870 r. przez Krakowskie Towarzystwo Naukowe, przekształcone później w Akademię Umiejętności, zasiłku na wydawanie kolejnych tomów „Ludu” sprowadziło go w okolice Krakowa. Gościny w swoich dworach w Mogilanach, a potem w Modlnicy udzielił mu Józef Konopka, jego stary przyjaciel i towarzysz wypraw ludoznawczych. Kolberg bywał już zresztą wcześniej w Krakowskiem, przez 6 tygodni wędrował także po Podhalu. Po osiedleniu się na stałe w Małopolsce nie zaprzestał letnich wypraw w teren. „Zwykle po świętym Janie diabeł etnograficzny wypędzał Oskara z domu, by w jesieni, wrześniu czy październiku, a nawet w listopadzie zawracać go do miasta” – wspominał jego krakowski przyjaciel prof. Izydor Kopernicki. U Konopków mieszkał do 1884 r., po czym przeniósł się do Krakowa. Mieszkał tu na Pędzichowie, potem przy ul. Długiej, wreszcie przy ul. Sławkowskiej, gdzie zmarł 3 czerwca 1890 r. – Powiadano, że powodem opuszczenia dworu Konopków w Modlnicy była nie tylko śmierć przyjaciela Józefa Konopki, lecz także to, że jego pełna energii siostra Antonina zamierzała „machnąć się” za mąż za Kolberga, co tegoż, jako zaprzysięgłego starego kawalera, wprawiło w popłoch. Niewątpliwie jednak wpływ na decyzję o przeniesieniu się do Krakowa mógł mieć fakt, że tutaj mógł lepiej nadzorować wydawanie kolejnych tomów „Ludu”, których 33 tomy opublikowano za jego życia – mówi Stanisław Dębicki, miłośnik przeszłości Krakowa. Miał poza tym lepszy kontakt z tutejszym środowiskiem naukowym. Był zaś w Krakowie bardzo ceniony. W 1873 r. wybrano go w skład członków Akademii Umiejętności. W 1889 r. urządzono mu zaś huczny jubileusz 50-lecia działalności ludoznawczej. Uroczystość, zorganizowana w Celestacie przy ul. Lubicz, siedzibie Towarzystwa Strzeleckiego, odbyła się w najlepszym krakowskim jubileuszowym stylu. Zjawili się zarówno przedstawiciele elity intelektualnej i artystycznej Krakowa, m.in. prof. Józef Majer, prezes AU, i malarz Jan Matejko, lecz także delegacja włościan z Modlnicy, która ofiarowała mu wieniec z kwiatów pol- nych. Przemawiano na cześć jubilata, czytano listy i depesze gratulacyjne, koncertowano. W ostatnich miesiącach życia opiekował się nim prof. Kopernicki. „Zachował do ostatniej chwili pamięć zadziwiającą, dokładną i pewną o wszystkich szczegółach tyczących swego przedmiotu oraz prac przez siebie rozpoczętych lub zamierzonych i materiałów do nich przysposobionych” – wspominał opiekun. Pogrzeb Kolberga 5 czerwca 1890 r. stał się kolejną wielką manifestacją narodową. Kondukt prowadził na cmentarz Rakowicki pastor J. Gabryś z krakowskiej wspólnoty ewangelicko-augsburskiej, gdyż zmarły był ewangelikiem. Wielki ludoznawca swoje materiały etnograficzne, korespondencję i dokumenty osobiste zapisał w testamencie do zbiorów Akademii Umiejętności. Znajdują się do dziś w krakowskiej Bibliotece Naukowej PAU/PAN przy ul. Sławkowskiej 17. Teraz, w Roku Kolberga, rękopisy ze zbiorów krakowskich będą skanowane, a następnie udostępniane w wersji elektronicznej w ramach ogólnokrajowej akcji digitalizacji rękopisów etnografa. – Cztery piąte naszych rękopiśmiennych zbiorów Kolbergowskich, obejmujących materiały etnograficzne, zostały jeszcze przed 1984 r. wypożyczone do Biblioteki PAN w Kórniku jako baza źródłowa rozpoczętej w latach 60. ub. wieku edycji „Dzieł wszystkich Oskara Kolberga”. Ich digitalizacja technicznie odbędzie się więc tam. My zaś zajmiemy się zeskanowaniem ponad 3700 kart pozostałych rękopisów – mówi dr Karolina Grodziska, dyrektor Biblioteki Naukowej PAU/PAN. – Warto wspomnieć, że posiadamy także rękopis „Pieśni szwajcarskich” Fryderyka Chopina, choć niepisany ręką kompozytora, ofiarowany w 1874 r. do zbiorów Akademii Umiejętności przez Kolberga. Otrzymał go niegdyś od generałowej Sowińskiej – dodaje Joanna M. Dziewulska, kierownik Działu Zbiorów Specjalnych biblioteki.

    «« | « | 1 | 2 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół