Nowy Numer 07/2018 Archiwum

Program polityczny Kk


Dla mnie jest oczywisty. Najpierw należy wskazać zasady i wartości ważne dla Kościoła. Idąc tropem Jana Pawła II, mogę wskazać choćby dwie – wolność i praca.

Wtedy wszystkie partie, które w programie będą miały idee wolności (oczywiście, rozumianą po chrześcijańsku), na przykład wolność gospodarczą, wolność przemieszczania się, wolność słowa, staną się naturalnym sojusznikiem. Podobnie jest z ideą pracy, która – według naszego papieża – jest głęboko powiązana z godnością człowieka.


Rozumiem, że naturalnie narzuca się w tym programie temat wychowania, rodziny. Więc wyobrażam sobie, że przed wyborami i wtedy, gdy ich nie ma Kościół ogłasza swój program społeczny. I zaprasza do debaty. Nie wybiera partii, ale sprawy. Pilnuje jakości debaty i klarowności swoich przekonań. Zresztą, widziałem ostatnio newsa poświęconego debacie na temat gender, zorganizowanej na takich właśnie zasadach przez Kościół. Debata – jak najbardziej tak. A potem, gdy zaczyna się polityka, potrzebne są koalicje i kompromisy. Nic nigdy nie jest jednoznaczne. Kościół musi wybrać: albo jest graczem, albo – zachowując właściwy dystans – może budować swój autorytet. A dystans jest potrzebny, bo misją Kościoła jest zbawienie, wieczność, a nie koniunktura polityczna.


« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Reklama

Reklama

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy