• facebook
  • rss
  • Dzieci na zajęcia, rodzice odpoczną

    Agnieszka Homan

    |

    Gość Krakowski 15/2014

    dodane 10.04.2014 00:00

    Ponad 52 tys. cukrowych baranków trafiło do parafii naszej archidiecezji w ramach Wielkanocnego Dzieła Caritas. W ubiegłym roku akcja miała pomóc w sfinansowaniu budowy domu dla niepełnosprawnych w Spytkowicach koło Zatora. W tym roku zbudowany już dom trzeba wyposażyć. Pójdą na to ofiary z tegorocznej edycji.

    Wszystko zaczęło się od decyzji Tadeusza i Eugenii Góreckich, mieszkających w USA, którzy postanowili przekazać krakowskiej Caritas swoją ojcowiznę w Spytkowicach. Zgodnie z wolą darczyńców na działce miał powstać dom dla osób niepełnosprawnych. – Widzieliśmy, że takie osoby są w Spytkowicach i okolicznych miejscowościach, ale siedzą zamknięte w domach, bo nie mają dokąd pójść – tłumaczyła decyzję Eugenia Górecka podczas pobytu w Polsce.

    Długo trwały formalności związane z budową. Uzyskano niezbędne zezwolenia, opracowano projekt placówki dziennego pobytu dla osób niepełnosprawnych, wraz z możliwością zamieszkania w internacie osób z dalszych miejscowości. Równocześnie państwo Góreccy za oceanem, a Caritas na miejscu poszukiwali pieniędzy na inwestycję wartą ok. 2 mln zł. Dzięki wnioskowi o dofinansowanie projektu, złożonemu do Urzędu Marszałkowskiego, udało się uzyskać w marcu 2013 r. ponad 800 tys. zł ze środków PFRON będących w dyspozycji województwa małopolskiego. By nie stracić tego dofinansowania, trzeba było zakończyć budowę w tym samym sezonie.

    Gdy inwestycja wreszcie ruszyła, trudno było uwierzyć, że wszystko idzie tak szybko i sprawnie. Najpierw budowa od fundamentów po dach, potem okna, drzwi, instalacje, tynki, prace wykończeniowe, aż do zainstalowania dźwigu i poręczy dla osób niepełnosprawnych, budowa parkingów i drogi dojazdowej. W zaprojektowanym dwukondygnacyjnym budynku na parterze znajdują się: 7 sal przeznaczonych na warsztat terapii zajęciowej, sala rehabilitacji, pomieszczenia sanitarne i socjalne oraz gabinety lekarsko-pielęgniarski i psychologa. Na poddaszu zaplanowano trzy pokoje mieszkalne dla osób niepełnosprawnych z pełnymi węzłami sanitarnymi. Powierzchnia użytkowa obiektu wynosi ponad 618 mkw. Zamiast planowanych 30, do ośrodka zgłosiło się 50 osób. Władze starostwa zaproponowały więc, by powiększyć liczbę miejsc w warsztacie terapii zajęciowej, który ruszy jeszcze w tym roku.

    – Jesteśmy ogromnie wdzięczni wszystkim ofiarodawcom, a także pracownikom Caritas za wytrwałość i poświęcenie – mówi pani Eugenia. Długo wymienia wszystkich, którym chciałaby podziękować. Myśli już też o osobach zgłaszających się na zajęcia. – Od lat naszym celem jest pomoc dzieciom niepełnosprawnym. Chcemy, żeby uczyły się i były przygotowane do życia, by czuły się użyteczne, no i żeby czuły się lepiej na grupowych zajęciach. Równocześnie chcemy, żeby ich rodzice chociaż przez kilka godzin dziennie mogli oderwać się od obowiązku opieki nad nimi. Dom w Spytkowicach spełni właśnie te potrzeby. Niecierpliwie czekamy na jego otwarcie i poświęcenie. Na tej uroczystości na pewno będziemy.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół