• facebook
  • rss
  • Piękny czas bez strachu

    Monika Łącka

    dodane 08.04.2014 13:05

    Wiele razy przekonałam się, jak wielką siłę ma modlitwa w intencji dobrego porodu – mówi Beata Marzec, położna z 25-letnim stażem, która pomogła przyjść na świat ponad 2 tys. dzieci i założyła kilka szkół rodzenia.

    Jak tłumaczy, nawet przy łatwo przebiegającym porodzie mogą pojawić się komplikacje, a sytuacje, w których wydaje się, że cesarskie cięcie musi być przeprowadzone, kończą się czasem w nieoczekiwany sposób. Przykłady na to długo mogłaby mnożyć… Poród jednej z jej pacjentek był bardzo ciężki, trwał 12 godzin. W końcu pani Beata usiadła na korytarzu i modląc się poprosiła Boga: „Błagam, zrób coś. Niech wydarzy się coś, żebyśmy mogli zrobić cesarskie cięcie, albo pomóż jej urodzić szybko własnymi siłami”. Gdy po chwili wróciła na salę, akcja porodowa zaczęła przyspieszać i po kwadransie dziecko było już na świecie.

    – Modlę się nie tylko podczas porodu, ale także przed, gdy jadę do niego. O opiekę i wstawiennictwo proszę szczególnie Matkę Bożą. Modlitwą otaczam też wszystkie moje pacjentki. To nie wszystko. Do modlitwy w intencji dziecka i dobrego porodu zachęcam również rodziców – opowiada i dodaje, że bez Boga nie ma porodu. – To On jest dawcą życia. Jestem Mu bardzo wdzięczna, że każdego dnia pozwala mi zgłębiać tę tajemnicę – podkreśla.

    Ciąża to piękny, ale i trudny dla każdej kobiety czas. By wyjść naprzeciw potrzebom kobiet w błogosławionym stanie, pani Beata postanowiła stworzyć miejsce, które otoczy opieką wszystkie mamy – od 21. tygodnia ciąży, do co najmniej 6 tyg. połogu. Tak powstało Centrum Opieki Okołoporodowej Ginekologiczno-Położniczej działające w Krakowie przy ul. Strzelców 15. Pani Beata wspiera też mamy czekające na swoje dziecko prowadząc szkoły rodzenia (w Krakowie, Skawinie, a niebawem także w Kalwarii Zebrzydowskiej). Jedną z nich jest Świętojańska Szkoła dla Rodziców im. bł. Jana Pawła II przy parafii św. Jana Chrzciciela w Krakowie-Prądniku Czerwonym. W jej działalność Beata Marzec wciągnęła proboszcza, ks. Jerzego Serwina.

    Jestem bardzo wdzięczna Bogu, dawcy życia, że pozwala mi zgłębiać tajemnicę życia - mówi Beata Marzec   Jestem bardzo wdzięczna Bogu, dawcy życia, że pozwala mi zgłębiać tajemnicę życia - mówi Beata Marzec Monika Łącka /GN Poprzedni proboszcz, ks. prałat Grzegorz Cekiera (obecnie na emeryturze), wprowadził w życie parafii piękny zwyczaj – w każdą pierwszą sobotę miesiąca na wieczorną Mszę św. były zapraszane kobiety w stanie błogosławionym i osoby, które podjęły duchową adopcję dziecka poczętego. Mamy czekające na narodziny dziecka otrzymywały specjalne błogosławieństwo.

    Ks. Jerzy Serwin parafię objął w lipcu 2011 r. Niebawem w kancelarii pojawiła się pani Beata, która zaproponowała utworzenie przy parafii szkoły rodzenia. – Czegoś takiego w naszej diecezji, a chyba i w całej Polsce, jeszcze nie było... Musiałem to przemyśleć – opowiada ks. Serwin. Po beatyfikacji Jana Pawła II zastanawiał się, jak włączyć jego kult w życie parafii. Okazja sama się nasuwała.

    – Zdecydowałem, że szkołę, która powstanie nazwiemy Świętojańską Szkołą dla Rodziców im. bł. Jana Pawła II. Ogłosiliśmy to 22 października 2011 r., w pierwsze liturgiczne wspomnienie ojca świętego. W wielu świadectwach łask otrzymanych za wstawiennictwem bł. Jana Pawła II widać, iż szczególną opieką otacza on dzieci oraz małżeństwa starające się o potomstwo – wyjaśnia ks. proboszcz.

    Każdy kurs, podczas którego rodzice (z parafii, Krakowa i okolic) przygotowują się do porodu, rozpoczyna się 22. dnia co drugiego miesiąca Mszą św., litanią do bł. Jana Pawła II, modlitwą za mamy i małżeństwa mające problem z poczęciem dziecka oraz błogosławieństwem relikwiami bł. Jana Pawła II. Msza kończy też kurs, a każda z mam dostaje książkę o tematyce małżeńskiej lub przybliżającej nauczanie ojca świętego.

    Oprócz zajęć typowych dla szkoły rodzenia (pielęgnacja noworodka, karmienie piersią), w szkole świętojańskiej jest też wykład dotyczący płodności po porodzie oraz… katecheza.

    Na świat przyszło już ponad 140 świętojańskich dzieci. Wszystkie szczęśliwie i zdrowo się rozwijają!

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł
    Komentowanie dostępne jest tylko dla .
    przewiń w dół