• facebook
  • rss
  • Redaktor wydania

    Miłosz Kluba

    |

    Gość Krakowski 20/2014

    dodane 15.05.2014 00:00

    Śmierć dziecka to dla rodziców największa tragedia.

    Niezależnie od tego, czy miało ono kilka lat, kilka miesięcy czy kilka dni. Co do tego nikt nie może mieć wątpliwości, słuchając ich poruszających opowieści. – Czasem, jak w pracy ktoś pyta, odpowiadam, że mam dwoje dzieci – Łucję i Tadka, który jest w niebie – mówi Łukasz. O bólu, który trwa przez całe życie, i uldze, jaką niesie żałoba, piszemy na ss. IV–V.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół