• facebook
  • rss
  • Za mało o Bożej dobroci

    dodane 05.06.2014 00:00

    – To ja jestem tą kobietą cudownie uzdrowioną! Módlcie się razem ze mną i dziękujcie za ten wielki dar – mówiła znana Kostarykanka,
która nawiedziła sanktuarium Matki Boskiej Fatimskiej w Zakopanem.

    W Zakopanem Floribeth Mora Díaz wraz z mężem i synami gościła 28 maja. Uczestniczyła w nabożeństwie majowym i Mszy św. w sanktuarium na Krzeptówkach. Po liturgii podzieliła się z licznie zgromadzonymi wiernymi swoim świadectwem. Jej słowa słuchacze często nagradzali brawami. Na Podhale znana Kostarykanka przyjechała na zaproszenie księży werbistów.
Kobieta przypomniała najpierw historię choroby i okoliczności cudownego wyzdrowienia.

    – Pamiętam dobrze, jak w dniu beatyfikacji Jan Paweł II wyciągnął do mnie swoje dłonie – mówiła. – Kiedy tylko zwolniono mnie z zachowania tajemnicy po zakończonym procesie i potwierdzeniu cudu przez papieża Franciszka, zaczęli do mnie przyjeżdżać dziennikarze. Nie chciałam się jakoś szczególnie pokazywać. Pomyślałam sobie, że można ich jednak wykorzystać, aby zanieśli na wszystkie możliwe krańce świata przesłanie o dobroci Boga. Bo o tym ciągle mówimy za mało – zaznaczyła.


    Prosiła wszystkich zgromadzonych o wspólną modlitwę za kapłanów. Wyraziła też wdzięczność za zaproszenie. – Cieszę się, że mogę tu dzisiaj z wami być. Jest to dla mnie szczególne miejsce, gdyż moje drugie imię w tłumaczeniu oznacza Fatimę – mówiła Floribeth.

    
Jeden z duszpasterzy na Krzeptówkach serdecznie podziękował niezwykłemu gościowi za przyjęcie zaproszenia i nawiedzenie sanktuarium na Krzeptówkach. – Może za życia górale mieli znajomości u Jana Pawła II, ale – jak się okazuje – w niebie większe fory mają inne narodowości – zażartował.
Spotkanie tłumaczył o. Franciszek Filar, werbista.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół