• facebook
  • rss
  • Zarządzanie w Kościele

    ks. Jacek Stryczek

    |

    Gość Krakowski 28/2014

    dodane 10.07.2014 00:00

    Chociaż obecnie współpracuję z najlepszymi na świecie firmami zajmującymi się zarządzaniem (np. McKinsey & Company czy Malik), po raz pierwszy z zarządzeniem strategicznym spotkałem się w Kościele.

    W mojej pierwszej parafii, w Nowym Bieżanowie (Kraków), wdrażano właśnie wieloletni program odnowy parafii – program Ruchu dla Lepszego Świata (Mondo Migliore). Ze zdziwieniem odkryłem, że projekt powstał już w latach 50. XX wieku, w ścisłej współpracy z papieżem Piusem XII. Był odpowiedzią m.in. na dechrystianizację Rzymu (wierni przestali chodzić do kościołów). Dla mnie niesamowite było w nim to, że zbudowano model odnowy parafii rozpisany na 25 lat, wykorzystując do tego współczesną wiedzę socjologiczną.

    Miałem farta, bo w roku 1993 w odbudowującej się dopiero Polsce miałem dostęp i możliwość uczenia się dość zaawansowanych metod zarządzania. Podstawą w nich były m.in. cele roczne i dobrane do nich działania. Nie można było przejść na kolejny poziom pracy w parafii, jeśli nie został osiągnięty wcześniejszy. Zgodnie z zasadą: nie ma owoców – nie zaliczone. Co z tego, że odbędą się wszystkie zaplanowane spotkania, zostaną rozdane gazetki, odbędą się imprezy, ludzie przemodlą wyznaczony czas, jeśli nie ma zmiany? Ludzie nie dorastają, nie współpracują lub po prostu ich nie ma. Swoją drogą jedna z firm, z którą obecnie współpracuję, doradza też papieżowi (albo raczej: papiestwu).

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół