• facebook
  • rss
  • Do domku Baby Jagi

    Miłosz Beskidzki

    |

    Gość Krakowski 28/2014

    dodane 10.07.2014 00:00

    Nocna wyprawa na Luboń Wielki i wędrówka na Śnieżnicę – to kolejne wyzwania, które staną przed odkrywcami pięknych szczytów.

    Czesław Szynalik, pomysłodawca wakacyjnych wędrówek, nie ukrywa, że „czeka nas bardzo intensywny weekend”.

    Na cztery świata strony

    Na Luboń Wielki, najbardziej charakterystyczny szczyt Beskidu Wyspowego, wiedzie najstarszy „wyspowy” szlak. – Najciekawsze podejście prowadzi Percią Borkowskiego z Zarytego – przypomina C. Szynalik. Nocna wędrówka na Luboń rozpocznie się w sobotę 12 lipca z Rabki-Zarytego. Z ośrodka narciarskiego SKI Polczakówka piechurzy wyruszą o godz. 20. Ścieżką wymalowaną kolorem żółtym – pokonując Perć Borkowskiego – będą wspinać się na Luboń Wielki. Gdy między drzewami dostrzegą niewielką, choć smukłą chatkę Baby Jagi, a także potężny budynek przekaźnika telewizyjnego, będą blisko celu.

    „W niedzielę, dnia 9 sierpnia 1931, odbędzie się na szczycie Wielkiego Lubonia uroczyste poświęcenie i otwarcie schroniska” – tak w 1931 r. Oddział Polskiego Towarzystwa Tatrzańskiego zapraszał na otwarcie niezwykłego budynku na Biernatce, bo i tak miejscowi go nazywali. Dlaczego niezwykłego? Głównie ze względu na wygląd. Wielu osobom ten smukły budynek na planie kwadratu przypomina domek Baby Jagi. Jego budowa trwała 12 miesięcy, a otwarcia dokonał Mieczysław Orłowicz, „mając za świadków około trzytysięczną publiczność”. Na parterze wciąż znajdują się niewielka jadalnia i bufet, na piętrze – sypialnia, a jeszcze wyżej – królestwo Krzysztofa Knofliczka i jego rodziny. – Gdy schronisko powstało, z tej sali roztaczał się widok na cztery strony świata – opowiada gospodarz schroniska. – Teraz jest mocno ograniczony, bo drzewa się znacznie rozrosły. Chyba że ktoś przyjdzie jesienią lub zimą, to wtedy jest jak przed ponad 80 laty. Widać nie tylko Beskid Wyspowy i Gorce, ale i Beskid Żywiecki, Makowski, pasmo Policy, a nawet Tatry. Luboń Wielki to także najbliższe Krakowa schronisko położone powyżej 1000 m n.p.m. – przypomina. – Idziemy nocą, bo oglądanie tutaj zachodzącego i wschodzącego słońca to niezapomniane przeżycie – twierdzi C. Szynalik. Na szczycie odprawiona zostanie polowa Msza św. Uczestnicy wyprawy wybiorą również Najmilszego, Najmłodszego i Najstarszego Wędrowca. Wyróżnieni zostaną też turyści, którzy pielęgnują rodzinne wędrówki, oraz osoby przybyłe z najdalszych zakątków Polski i świata. Będą i konkursy, m.in. wiedzy o Beskidzie Wyspowym, coś na pokrzepienie sił, a ponadto tradycyjna wspólna fotografia. Do Rabki-Zarytego piechurzy będą schodzić szlakiem zielonym.

    Strefa słońca i cienia

    – U nas można odzyskać nie tylko energię, ale i zdrowie – tak Ewa Przybyło, burmistrz Rabki-Zdroju, gospodarz sobotniego spotkania na Luboniu Wielkim, zachęca do odwiedzin nie tylko gór, ale też uzdrowiska. Pijalnia wód mineralnych, tężnia solankowa, malowniczy drewniany kościółek czy pięknie odnowiony park zdrojowy – to miejsca, które w Rabce szczególnie chętnie odwiedzają mieszkańcy i turyści. – Właściwości wód solankowych doceniono w Rabce-Zdroju już dawno temu. Wytworzony wokół tężni aerozol nie ma równego sobie ani w kraju, ani na świecie. Daje lepsze efekty niż spacery po nadmorskiej plaży – zapewnia. Tuż obok znajduje się malowniczy park. W strefie słońca można spacerować po eleganckich alejkach, wśród ogrodów kwiatowych. Strefa cienia ma charakter parku angielskiego, m.in. z wysoką zielenią i wyższym oświetleniem. Do tego fontanna, altana koncertowa, elegancki plac zabaw dla dzieci, ścieżka zdrowia. Są także Muzeum Etnograficzne im. Władysława Orkana oraz Skansen Taboru Kolejowego w pobliskiej Chabówce.

    Śnieżna Pani

    – Nocna wędrówka na Luboń Wielki to dopiero połowa weekendowych przygód z Beskidem Wyspowym – przypomina Benedykt Węgrzyn, wójt gminy Dobra, a także gospodarz niedzielnego spotkania na Śnieżnicy. Jej nazwę – jeszcze Snesnej – kronikarze zapisali już w 1254 r. Zawdzięcza ją zapewne płatom śniegu, które zalegały w głębokich wąwozach. Jeden z najwspanialszych jej opisów pozostawił ziemianin Jan Nepomucen Rostworowski. „Jako róża jest najpiękniejszą i najwonniejszą z kwiatów, tak i tę górę można uznać za najpiękniejszą ze swego układu, jako i z widoków i pięknego spaceru. Dzieli się na trzy cyple podobne do wyniosłych piramid” – zachwycał się nią w XIX wieku. Owe „trzy cyple” – Na Budaszowie (główny), Wierchy i Nad Stambrukiem – miejscowym przypominały... widły. Stąd też kolejne nazwy – Widłak i Widlata Góra. W niedzielę 13 lipca zostanie również otwarty Szlak Skrzydlańskich Zbójników. Na Śnieżnicę uczestnicy wyprawy wyruszą o godz. 9 sprzed kościoła w Skrzydlnej. Szlakiem czarnym, przez Pieninki Skrzydlańskie i Porąbkę, dotrą na jej szczyt. I tutaj odprawiona zostanie polowa Msza św. Na stację PKP w Kasinie Wielkiej zejdą szlakami niebieskim i zielonym. – Tu odbędzie się kolejna próba bicia rekordu świata w śpiewaniu piosenki kolejowej Ryszarda Rynkowskiego – zapowiada C. Szynalik. Planowa- ny jest również przyjazd po- ciągu retro – ma uświetnić 130. rocznicę istnienia Kolei Trans- wersalnej.

    Co, gdzie, kiedy

    19 lipca – Miejska Góra (sobota, wędrówka nocna): Limanowa – szlak niebieski – Miejska Góra – szlak niebieski – Limanowa

    27 lipca – Kostrza: Jodłownik – szlak zielony – Kostrza – bez szlaku – Sadek;

    3 sierpnia – Szczebel: Lubień – szlak czarny – Zimna Dziura – Szczebel – bez szlaku – Tenczyn. Wyprawy z „Gościem Niedzielnym” i Forum Gmin Beskidu Wyspowego odbywają się bez względu na pogodę. Udział jest bezpłatny i nie wymaga rejestracji. Wystarczy przyjść na miejsce zbiórki.

    Szczegóły na: www.odkryjbeskidwyspowy.pl. Do 27 lipca trwa również Festiwal Kultury Beskidu Wyspowego „Beskidzkie rytmy i smaki”.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół