• facebook
  • rss
  • Tajemnicze castrum

    Miłosz Beskidzki

    |

    Gość Krakowski 30/2014

    dodane 24.07.2014 00:00

    Potężne mury, zwodzony most, wykuta w skale fosa, solidna brama z broną, wysokie wieże, a także sporo zabudowań. Strażnica na wyniosłej Kostrzy musiała się pięknie prezentować.

    Czy jednak tak wyglądała? Niestety, tego nie wiemy, bo... zapadła się pod ziemię. Jedyną po niej pamiątką są legendy i tzw. Piwniczysko, czyli wielkie zagłębienie w stoku beskidzkiej wyspy. Od łacińskiej nazwy owego zamczyska – castrum – wielu wywodzi nazwę Kostrzy.

    Chroniły i broniły

    Pierwsi osadnicy zapewne domy budowali w dolinach. W miejscu, gdzie dzisiaj łączy się Owsianka z Tarnawką, łatwiej było bowiem znaleźć żyzną ziemię, kawałek łąki, pastwisko, a życiodajna woda płynęła pod bokiem. A że lud był nawykły do ciężkiej pracy, a w dodatku pomysłowy, rozwijały się nie tylko rolnictwo, hodowla, ale także sadownictwo. Powstawały młyny, gorzelnie, tartaki. Góry dawały osłonę od srogich wiatrów, a lasy porastające strome wzniesienia zapewniały pożywienie. – Od wieków ich sąsiedztwu zawdzięczamy łagodny mikroklimat – podkreśla Paweł Stawarz, wójt gminy Jodłownik.

    W czasach niepewnych i wojennych zawieruch strome stoki zapewniały też mieszkańcom dolin schronienie. Niewielka osada na karty dokumentów trafia w 1361 r. A skąd jej nazwa? – Zapewne od obfitości jodeł porastających okolicę – podkreśla wójt Stawarz. – Choć teraz w lasach jest więcej buków niż jodeł, nazwy nie zamierzamy zmieniać – zapewnia. Na jej dzieje wpływ miały znane i potężne niegdyś rody: Drobotów, Ratołdów, Jordanów, Lubomirskich, Niewiarowskich, a swoją obecność zaznaczyli także dominikanie i cystersi. Jednak najczęściej wspomina się o Romerach, nie tylko dobrych gospodarzach, naukowcach i społecznikach, ale także wielkich patriotach. To o nich i ich górze – jak podaje Dariusz Gacek, przewodnik i wielki miłośnik Beskidu Wyspowego – śpiewano taką oto pieśń: „Kostrzo, nasza Kostrzo!/ Nasza polska Góro!/ Ty naszych Romerów najpiękniejsza córo!”.

    Zagadki Kostrzy

    Choć na jodłownickiej ziemi odnajdziemy „wyspy” Ciecienia, Księżej Góry, Świnnej Góry, a także Grodziska, to wybierzemy się na Kostrzę. Dlaczego? – Bo wciąż owiana jest mrokiem tajemnic i legendami. To również jeden z piękniejszych klasycznych „wyspowych” szczytów – podkreśla Czesław Szynalik, inicjator wakacyjnej akcji „Odkryj Beskid Wyspowy”. Archeolodzy twierdzą, że człowiek na jej stokach pojawił się już co najmniej przed tysiącem lat. – Tych to czasów dotyczy legenda o potężnej warowni, która zapadła się pod ziemię – przypomina gospodarz jodłownickiej ziemi. – Niestety, nie udało się do tej pory odnaleźć żadnych śladów potwierdzających istnienie obronnego grodu na Kostrzy. Może więc nam uda się ta sztuka podczas niedzielnej wędrówki? – zachęca do wzięcia udziału w wakacyjnej wyprawie. Odkrywcy tajemnic Beskidu Wyspowego zbiorą się przed Urzędem Gminy w Jodłowniku 27 lipca. Wspólny marsz na Kostrzę – szlakiem zielonym – rozpocznie się o godz. 9. Udział jest bezpłatny i nie wymaga rejestracji, a wyprawa odbędzie się bez względu na pogodę. Na wszelki wypadek warto mieć jednak peleryny, ciepłe ubrania, a na pewno dobre buty, przydadzą się też woda i parę kanapek. Na szczycie odprawiona zostanie polowa Msza św., a także wykonana wspólna fotografia. Po zejściu z Kostrzy na boisko sportowe w Sadku – ok. godz. 13 – uczestniczący w odkrywaniu Beskidu Wyspowego wybiorą Najmilszego, Najmłodszego i Najstarszego Wędrowca. Wyróżnieni zostaną także turyści, którzy pielęgnują rodzinne wędrówki, oraz osoby przybyłe z najdalszych zakątków Polski i świata. Będą też konkursy, m.in. wiedzy o Beskidzie Wyspowym, coś na wzmocnienie sił (o co zadbają miejscowe gospodynie, a trzeba dodać, że potrafią zachwycić daniami). Nad całością wyprawy i bezpieczeństwem uczestników tradycyjnie czuwać będą druhowie z Ochotniczej Straży Pożarnej w Jodłowniku. Wyjście na Kostrzę połączone będzie z prezentacją dorobku kulturalnego gminy Jodłownik, a także zakończeniem II Festiwalu Kultury Beskidu Wyspowego „Beskidzkie rytmy i smaki”. Warto wspomnieć również i o tym, że o godz. 15 rozpocznie się tajemniczy „Piknik pod Zielonym Wielorybem”. – Będzie morze atrakcji – zapewnia wójt Stawarz. O godz. 19 nadejdzie zaś czas na zabawę taneczną. – Staramy się chronić nie tylko pamiątki przeszłości, ale także otaczającą nas przyrodę. Budujemy parkingi, centra informacji turystycznej, kanalizację i oczyszczalnie ścieków. Wszystko po to, aby mieszkańcom żyło się lżej, a turystom było miło do nas przyjeżdżać – podkreśla wójt. Przypomina również, że co roku 15 sierpnia odbywa się w Szczyrzycu Święto Owocobrania połączone z Jarmarkiem Cysterskim oraz targami tradycyjnej i regionalnej żywności. – Nasza gmina jest doskonałą bazą wypadową w Beskid Wyspowy – zapewnia wójt Stawarz. Projekt zrealizowano przy wsparciu finansowym Województwa Małopolskiego

    Co, gdzie, kiedy

    3 sierpnia – Szczebel: Lubień – szlak czarny – Zimna Dziura–Szczebel – bez szlaku – Tenczyn; 10 sierpnia – Potaczkowa: Rabka-Zdrój – szlak czarny – Grzebień–Potaczkowa – szlak czarny – Adamczykowa–Mszana Dolna; 16 sierpnia – Jasień: Kamienica – bez szlaku – Szczawa – szlak niebieski i żółty – Jasień – szlak zielony – Polana Wały–Szczawa-Białe.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół